Polacy mają szansę pracować w Unii

Inga Rosińska
opublikowano: 2001-07-13 00:00

Polacy mają szansę pracować w Unii

Po integracji polscy obywatele powinni mieć pierwszeństwo przy rozdziale pozwoleń na pracę dla cudzoziemców podczas obwiązywania okresów przejściowych — uważa Komisja Europejska. Unia przygotowuje nowe, jednolite zasady przyznawania zielonych kart na terenie całej Wspólnoty.

Bruksela zwraca uwagę na zasadę „preferencji wspólnotowej”, według której wolne miejsca pracy powinny być najpierw zaoferowane członkom Unii Europejskiej.

— Wszelkie zielone karty dla cudzoziemców powinny być w pierwszej kolejności przyznawane obywatelom nowych członków Unii — przyznaje Jean-Christophe Filori, rzecznik Komisji Europejskiej.

Nad przestrzeganiem tej zasady ma czuwać specjalna unijna sieć pośrednictwa pracy EURES.

Konieczny zapis

Zasada preferencji może okazać się niezwykle ważna dla Polaków, którzy będą chcieli zatrudniać się w Niemczech w czasie, gdy będzie nas jeszcze obowiązywał zakaz pracy w tym kraju. Polscy informatycy czy lekarze mogą domagać się pierwszeństwa przy rozdawaniu przez rząd niemiecki zielonych kart.

Zasada „preferencji wspólnotowej” pojawia się jednak tylko w wewnętrznych interpretacjach urzędników KE. W zaproponowanym Polsce stanowisku Unii nie ma takiej wykładni. Zatem nie jest wykluczone, że aby zapewnić Polakom lepsze traktowanie niż np. przybyszom z Azji, polscy negocjatorzy powinni zażądać wprowadzenia zapisu o „preferencji wspólnotowej” do traktatów akcesyjnych. Zdaniem Filoriego jest to możliwe, podobnie jak możliwa jest zgoda Unii na węgierskie zastrzeżenie, aby także Węgrzy mogli zabronić cudzoziemcom pracy na terenie swojego kraju podczas trwania okresów przejściowych.

UE zaproponowała Polsce i innym kandydatom dwuletni obowiązkowy zakaz pracy dla nowych członków. Ten zakaz może być przedłużony do siedmiu lat, jeżeli któreś z państw UE uzna to za konieczne. Czesi i Węgrzy już zaakceptowali te warunki, a Polska wciąż się waha.

Wspólna polityka

Prawdopodobnie już niedługo zasady przyznawania zielonych kart będą takie same w całej Unii. W środę Komisja Europejska zaproponowała nowe, wspólne dla piętnastu państw reguły dostępu do unijnego rynku pracy, określające m.in. mechanizmy przyznawania zielonej karty oraz ogólne zasady przyznawania prawa do pobytu i pracy na terenie Unii. Bruksela uważa, że „zerowa imigracja” to fikcja i proponuje system, który pozwoli na wspólne zarządzanie polityką imigracyjną na terenie UE.

— O wiele lepiej byłoby, gdyby państwa Unii przekazywały sobie bezrobotnych cudzoziemców. Teraz jest tak, że jedno państwo odsyła imigrantów, kiedy zostają bez pracy, a w tym samym czasie inny kraj UE potrzebuje rąk do pracy — wyjaśnia Leonello Gabrici, rzecznik komisarza ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych.

Bruksela proponuje państwom Unii „otwartą kooperację”, czyli wspólne, ale nie obowiązkowe, uzgadnianie polityki wobec imigrantów. KE ostrzega, że starzejące się społeczeństwa UE będą już za dziesięć lat potrzebowały rąk do pracy spoza Unii. Napływ siły roboczej ze strony nowych członków Unii nie zapełni demograficznej luki, bo w państwach Europy Środkowej i Wschodniej również spada liczba urodzeń.