Czytasz dzięki

Polacy skarżą pakiet mobilności

opublikowano: 27-10-2020, 22:00

Krajowy pracodawcy transportu drogowego podjęli kroki prawne w celu zablokowania unijnych przepisów dotyczących kierowców i przewozów.

Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP) skierował do Sądu Unii Europejskiej skargę przeciwko Radzie Unii Europejskiej i Parlamentowi Europejskiemu. Domaga się stwierdzenia nieważności wchodzących w skład tzw. pakietu mobilności dwóch aktów prawnych. Pierwszy to rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) (2020/1055 z dnia 15 lipca 2020 r.). Zmienia on zasady dostępu do zawodu i rynku przewoźnika drogowego, wprowadzając m.in. obowiązek powrotu pojazdów co osiem tygodni do państwa siedziby przewoźnika, konieczność pracy kierowców w centrum operacyjnym przewoźnika położonym w państwie jego siedziby, czy też czterodniowy okres przerwy między podjęciem kolejnych operacji kabotażowych.

SKARGA:
SKARGA:
Polscy pracodawcy transportu drogowego skarżą pakiet mobilności. Podkreślają, że zaskarżone naruszenia swobód i zasad traktatowych mają skutki kumulacyjne, które dyskryminują część uczestników jednolitego rynku UE.
Fot. Bloomberg

— W przypadku tego rozporządzenia naruszone zostały — i to rażąco — zasady proporcjonalności i zasady pewności prawa. Instytucje UE nie spełniły warunku przyjmowania środków w celu ustanowienia lub zapewnienia funkcjonowania rynku wewnętrznego UE zgodnie z odpowiednimi postanowieniami Traktatów. Naszym zdaniem naruszyły także art. 11 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), który wymaga, by przy ustaleniu i realizacji polityk i działań Unii brano pod uwagę wymogi ochrony środowiska naturalnego — komentuje prof. Artur Nowak-Far, adwokat i pełnomocnik TLP.

Podobne zarzuty dotyczą drugiego z zaskarżonych aktów prawnych (Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1057 z dnia 15 lipca 2020 r.) ustanawiającej szczegółowe zasady stosowania przepisów o pracownikach delegowanych wobec kierowców wykonujących transport drogowy i ich pracodawców. W ocenie TLP dyrektywa rażąco narusza zasady równości wobec prawa.

— Przykładem może być tutaj dwóch kierowców wykonujących przewóz pasażerów na tej samej trasie Warszawa- -Rzym takim samym pojazdem i w tych samych godzinach. Jeden z nich zatrzyma się dwa razy na trasie w celu wysadzenia lub zabrania pasażerów w państwie tranzytowym i jego praca objęta będzie przepisami o delegowaniu. Drugi zatrzyma się tylko raz, a wtedy jego wynagrodzenie podlegać będzie wyłącznie regulacjom krajowym — wyjaśnia Maciej Wroński, prezes TLP.

TLP wniosła także o stwierdzenie nieważności art. 1 pkt 6 lit. d) oraz art. 1 pkt 15 i art. 2 pkt 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/1054 z 15 lipca 2020 r. Pierwszy z artykułów wprowadza obowiązek powrotu kierowców do centrum operacyjnego przewoźnika lub do miejsca zamieszkania co cztery lub trzy tygodnie.

— To oczywiste, że nakładanie na pracodawcę i pracownika obowiązków wskazujących, gdzie ów pracownik ma rozpoczynać przysługujący mu odpoczynek, jest sprzeczne z zasadą wolności wykonywania pracy określoną w art. 15 ust. 2 Karty Praw Podstawowych — mówi prof. Artur Nowak-Far.

Kolejne dwa zaskarżone przepisy dotyczą wydłużenia okresu posiadania przy sobie i okazywania uprawnionym służbom zapisów z tachografu do 56 dni oraz obowiązku wymiany tachografów zainstalowanych w dotychczas używanych przez przewoźników pojazdach. W ten sposób nawet obecnie najnowsze, wyprodukowane w tym roku tachografy już za około pięć lat będą musiały obowiązkowo być wymienione na tachografy inteligentne II generacji, których jeszcze nie ma nawet na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane