Połączenie nie jest przesądzone

Katarzyna Jażwińska
opublikowano: 2003-12-03 00:00

Do piątku politycy i menedżerowie sektora stoczniowego mają zdecydować o konsolidacji. Przeszkód jest coraz więcej.

Wczoraj odbyło się kolejne posiedzenie międzyresortowego zespołu stoczniowego, który pracuje nad programem restrukturyzacji i konsolidacji sektora. Okazało się, że sytuacja finansowa Stoczni Gdynia i problemy z realizacją przez spółkę programu restrukturyzacji mogą postawić pod znakiem zapytania projekt połączenia firm pod egidą Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Niewykluczona jest modyfikacja koncepcji konsolidacyjnej.

— W przypadku Stoczni Gdynia mamy do rozwiązania wiele problemów — od kwestii związanych z finansowaniem spółki przez Kredyt Bank, na sprawach związanych ze zobowiązaniami wobec Synergii 99 kończąc. Do piątku będziemy pracować nad rozwiązaniem tych problemów. Dopiero po tym będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie o przyszłość firmy — mówi Jacek Piechota, wiceminister gospodarki.

Bank i deweloper

W przypadku Kredyt Banku ARP ma problem z zawarciem porozumienia dotyczącego odkupienia od banku akcji stoczni. Jakie natomiast stocznia może mieć problemy z Synergią 99 — spółką, która ma budować tzw. Młode Miasto Gdańsk na terenach postoczniowych? Kilka miesięcy temu stocznia sprzedała akcje deweloperskiej spółki amerykańskim funduszom. W umowie zapisano jednak opcję PUT na ponowną sprzedaż tych walorów stoczni. Warto dodać, że kredytodawcą Synergii 99 jest Kredyt Bank (17 mln USD), a wymagalność spłaty kredytu przypadła na wczoraj. Jeśli bank będzie starać się o spłatę, a Synergia nie pozyska nowego finansowania, fundusze mogą wystąpić do stoczni o realizację opcji odkupu. W grę wchodzi 27 mln USD.

— Opcję put zapisano, bo fundusze chciały zabezpieczyć się na wypadek politycznych rozgrywek wokół stoczni i Synergii 99. Warto podkreślić, że Synergia od trzech lat nie jest w stanie otrzymać planu zagospodarowania terenu i nie może zacząć inwestycji — mówi jedna z osób zbliżonych do transakcji.

Modyfikacje programów

Na wczorajszym spotkaniu omawiano też realizację programów naprawczych spółek stoczniowych. Zarówno Stocznia Gdynia, jak i Stocznia Szczecińska Nowa musiały je zmodyfikować. Gdynia z braku środków finansowych musiała przesunąć realizację kontraktów. W tym roku zamiast 11 statków zbuduje 5, ale w 2005 r. zamiast 8 ma oddać 14. Spółka ze Szczecina natomiast zmodyfikowała program m.in. dlatego, że nie udało się jej dotąd kupić stoczniowego majątku od syndyka.