Polak nic nie wymyśli

Kamil Kosiński
opublikowano: 20-05-2009, 00:00

Jeśli powstanie u nas jakiś technologiczny hit, to raczej w medycynie niż w IT. Ale że w ogóle powstanie, wierzy mniej niż połowa Polaków.

Jeśli powstanie u nas jakiś technologiczny hit, to raczej w medycynie niż w IT. Ale że w ogóle powstanie, wierzy mniej niż połowa Polaków.

Jak wynika z raportu "Innowacja z Polski", przygotowanego przez firmę On Board PR na podstawie badań PBS DGA, przeprowadzonych wśród 1080 osób, tylko 42 proc. respondentów wierzy, że w najbliższych latach polski produkt może zdobyć światowe uznanie dzięki swojej innowacyjności.

— Tak wysoki poziom sceptycyzmu to ważny sygnał dla instytucji, które promują przedsiębiorczość i innowacyjność w Polsce. Warto nagłaśniać sukcesy polskich firm i ośrodków naukowych. Informacje o nich nie docierają do wszystkich, a to utrudnia tworzenie sprzyjającego klimatu dla powstawania nowych przedsięwzięć o światowych ambicjach — komentuje Norbert Kilen z On Board PR.

Największy optymizm deklarują młodzi, ale nie najmłodsi. W grupie wiekowej 18-39 lat na światowy sukces polskiej innowacji ma nadzieję ponad połowa badanych. Wśród tych, którzy mają 15-17 lat, aż 60 proc. w to wątpi. Sceptyczni są także starsi.

— Poziom sceptycyzmu rośnie z wiekiem. Najwyższy poziom osiąga wśród osób powyżej 59 roku życia. Zaledwie 28 procent z nich uważa za prawdopodobne światowe sukcesy polskiej firmy związane z innowacją — wskazuje Tomasz Dziedzic z PBS DGA.

Z nadzieją patrzą jednak w przyszłość przedsiębiorcy i właściciele firm, a więc ci, którzy odpowiadają za rynkowy sukces innowacji. Aż 58 proc. z nich wierzy w sukces Polski w ciągu kilku lat. Podobnie jest wśród osób z wyższym wykształceniem.

Z badania wynika, że branżą, z którą Polacy wiążą stosunkowo największe nadzieje, jest medycyna i farmacja (27 proc. wskazań).

— To, że możemy liczyć przede wszystkim na medycynę i farmację jest dla mnie oczywiste, bo takie są tendencje światowe. Zwłaszcza nasza medycyna, dzięki swojej z natury apolityczności, ma relatywnie mniejsze zaległości — komentuje prof. Jan Lubiński, koordynator Polskiej Platformy Innowacyjnej Medycyny, prezes firmy Read Gene.

Kamil Kosiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu