To najczęstszy obraz Polaka jadającego poza domem — wynika z raportu Polska na talerzu 2015, przygotowanego przez Makro Cash & Carry. Wynik najpopularniejszego przedziału cenowego wyraźnie odstaje od pozostałych, ale to nie dziwi. — Więcej osób wydaje mniej, bo też coraz szersza jest oferta casual dining. Polski rynek gastronomii nadal jest nienasycony — twierdzi Monika Rosłoniec z portalu Zomato (dawniej Gastronauci). Psycholog Dorota Minta mówi o silnym kontekście społecznym jedzenia posiłku na mieście. — Stąd zapewne wynika obecna na naszym rynku popularność restauracji, w których jest wielki stół. Siadamy tam ze znajomymi i przyjaciółmi, którzy często dla osób w dużych miastach są substytutem rodziny — uważa Dorota Minta. © Ⓟ
