POLAR WYPATRUJE PARTNERA Z BRANŻY

Katarzyna Kozińska
10-06-1999, 00:00

POLAR WYPATRUJE PARTNERA Z BRANŻY

Skarb Państwa w najbliższych tygodniach sprzeda ponad 35 proc. spółki

MINIHOLDING: Rozważamy wydzielenie z przedsiębiorstwa dwóch spółek zależnych. Jeżeli uznamy, że będzie to opłacalne, wkrótce samodzielnie zaczną pracować dwa zakłady: remontowy i serwisowy — mówi Zbigniew Szczypiński, prezes Polaru. fot. G. Kawecki

Zakończone inwestycje oraz cięcia zatrudnienia mają poprawić pozycję firmy w negocjacjach z potencjalnymi partnerami branżowymi. Barometrem atrakcyjności wrocławskiego producenta AGD będzie rywalizacja inwestorów o ponad 35 proc. akcji spółki, które ministerstwo skarbu ma wkrótce wystawić na sprzedaż.

Polar nie czeka na inwestora z założonymi rękami. Od stycznia z przedsiębiorstwa odeszło prawie 750 osób. Zwolnienia, które w tym roku będą kosztowały spółkę 8 mln zł, od następnego roku pozwolą oszczędzić miesięcznie 1,2 mln zł. Spółka ma już za sobą także najważniejsze inwestycje, na które wydała 150 mln zł.

Na koniec czerwca Polar zaplanował otwarcie nowej fabryki pralek. Teren ze starym zakładem wkrótce zostanie sprzedany lub wykorzystany na inwestycje firmy. Zbigniew Szczypiński, prezes Polaru, jest przekonany, że mimo wysokiej ceny — wartość nieruchomości szacowana jest na dziesiątki milionów marek — natychmiast znajdą się nabywcy.

Zdaniem prezesa Szczypińskiego, przyszły inwestor nie musi się martwić o poziom technologiczny zakładu.

— Nowe technologie w niczym nie odbiegają od stosowanych przez naszych zachodnich konkurentów. Ich bronią są większe środki na badania — podkreśla.

Decyzja ministra

34 proc. akcji Polaru należy obecnie do inwestorów finansowych — Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości oraz Polskiego Prywatnego Funduszu Kapitałowego I i II. Polityka funduszy przewiduje wycofywanie się z inwestycji po trzech-pięciu latach, czyli w przypadku Polaru — najwcześniej w przyszłym roku. Zbigniew Szczypiński przyznaje, że jeszcze nie słyszał, żeby inwestorzy zamierzali odsprzedać swój pakiet akcji. Jacek Siwicki, wiceprezes Enterprise Investors, firmy zarządzającej funduszami PAFP, twierdzi bowiem, że jeżeli pojawi się atrakcyjna oferta, to poważnie rozważy nawet natychmiastowe odsprzedanie pakietu akcji tej spółki.

— Rozważamy także zakup części akcji z pakietu należącego obecnie do Skarbu Państwa — podkreślił Jacek Siwicki.

Prawdopodobnie jednak wkrótce o sprzedaży akcji Polaru zdecyduje ministerstwo skarbu, które kontroluje 40 proc. kapitału spółki.

Z otwartymi ramionami

Prezes zdecydowanie podkreśla, że spółka nie będzie miała problemów ze znalezieniem zachodniego partnera. Obok krajowej Amiki, Gorenie ze Słowenii oraz hiszpańskiego Fagora jest jednym z czterech ostatnich producentów sprzętu AGD w Europie, którzy jeszcze działają samodzielnie i to pod własnym szyldem. Interesują się nim wszyscy najwięksi producenci z branży. Można się spodziewać, że jest to ta sama grupa ośmiu inwestorów, którzy złożyli swoje oferty zakupu akcji innej wrocławskiej firmy z branży — Wrozametu.

— Ruchy konsolidacyjne producentów AGD w Europie trwają już od kilkunastu lat. Nasilają się zwykle, kiedy branża przeżywa kłopoty. Zachodni producenci w znacznym stopniu stracili rynek wschodni. Firmy, które tradycyjnie operowały na tamtych terenach zaczynają teraz intensywniej interesować się inwestycjami w Polsce — mówi Zbigniew Szczypiński.

Nie jest tajemnicą, że na dłuższą metę Polar nie poradzi sobie samodzielnie.

— W Polsce jest miejsce i dla Polaru, i dla Amiki. Wprawdzie z pomocą inwestorów, ale z zachowaniem własnej marki. Nazwę Polar rozpoznaje ponad 80 proc. respondentów i doceni to każdy inwestor — twierdzi szef spółki.

Wartość Polaru znacznie by wzrosła, gdyby spółce udało się przejąć konkurenta z sąsiedztwa. Prezes Szczypiński nie chce jednak przyznać się, czy Polar startuje w rywalizacji o sąsiedni Wrozamet. Zasłania się wymogiem dochowania tajemnicy handlowej.

— Klienci wymagają od nas pełnej oferty. Brakuje w niej kuchni, które posiada Wrozamet. Sprzedajemy oczywiście kuchnie, a także okapy, zmywarki, klimatyzatory i sprzęt do zabudowy, ale ich produkcję zlecamy innym — ucina ten wątek prezes Polaru.

Dwa nowe projekty

Najdalej za dwa lata firma wznowi produkcję ulepszonych pralek ładowanych od góry. Zastanawia się też nad uruchomieniem produkcji zmywarek i okapów.

— W kraju sprzedaje się dziś 100 tys. zmywarek rocznie, ale dynamika wzrostu sprzedaży utrzymuje się na poziomie 20 proc. rocznie. Za 4-5 lat może się sprzedawać już 300 tys., a to oznacza, że opłaca się ich własna produkcja — tłumaczy Zbigniew Szczypiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / POLAR WYPATRUJE PARTNERA Z BRANŻY