60-letni Polbud z Bielska Podlaskiego zyskuje drugie życie. Firma, która buduje m.in. biura, mieszkania, obiekty sportowe i produkuje stolarkę, właśnie przekształciła się w spółkę akcyjną i wprowadza nową strategię.
— Jeśli zrealizujemy założone cele, to nie wykluczamy wejścia na giełdę w ciągu dwóch lat. Dziś jeszcze nie mamy wystarczającej skali biznesu — mówi Robert Micał, prezes i w jednej trzeciej właściciel Polbudu (wcześniej był m.in. wiceprezesem i akcjonariuszem giełdowego Unibepu).
Pozostali dwaj akcjonariusze to osoby prywatne (Grażyna Tarasiuk i Krzysztof Masojada), mają po jednej trzeciej udziałów.
Miniony rok Polbud zakończył z 47 mln zł przychodów i zyskiem netto kilkaset tysięcy złotych.
— Plan na ten rok zakłada 70-80 mln zł przychodów i 2-3 mln zł zysku netto. Chcę, by w kolejnych latach przychody rosły i w 2013 r. sięgnęły 330 mln zł — mówi Robert Micał.
Taki imponujący wzrost ma być osiągnięty przez rozwój organiczny.
— Z dotychczasowych doświadczeń wiem [praca w Unibepie — przyp. red.], że to jest realne. Gdy firma jest niewielka, nie ma problemu z podwojeniem sprzedaży, a potem wzrostem o kolejne 60-70 proc. Dziś mamy zapewnione kredytowanie kontraktów, a przy zamówieniach publicznych finansowanie jest zagwarantowane — dodaje prezes Polbudu.
Przypomnijmy, że w 2006 r. Unibep miał 195 mln zł przychodów, a rok później blisko 400 mln zł. W 2008 r. przekroczył próg pół miliarda złotych sprzedaży.
Prezes Polbudu twierdzi, że spółka znalazła dla siebie niszę na rynku.
— Większość naszych realizacji dotyczy budownictwa dla służby zdrowia. Żeby wejść w ten rynek, trzeba mieć referencje do bardzo specjalistycznych prac — uważa Robert Micał.
Portfel zleceń spółki pozwala dziś na realizację sprzedaży o wartości co najmniej 100 mln zł w 2011 r. Dotąd największym wartościowo zleceniem firmy była budowa sądu w Białymstoku za 90 mln zł.
Na przetargach Polbud najczęściej spotyka się z Grupą 3 J, która w perspektywie dwóch lat też zamierza pojawić się na GPW. Jej zeszłoroczne przychody sięgnęły 250 mln zł, a zysk netto — 25 mln zł.
Polbud chce być cztery razy większy
Budowlana spółka planuje w trzy lata zwiększyć sprzedaż do 330 mln zł i wskoczyć na giełdowy parkiet.