Policja umie kupować taniej

Magdalena Graniszewska
17-05-2010, 00:00

Mała modernizacja, a korzyści — wielkie. Dzięki aukcjom elektronicznym Policja oszczędza miliony.

Ceny w przetargach spadły nawet o 70 proc.

Mała modernizacja, a korzyści — wielkie. Dzięki aukcjom elektronicznym Policja oszczędza miliony.

Policja postawiła na nowatorstwo. Jako pierwsza i jak dotąd jedyna formacja w ramach MSWiA postanowiła sięgnąć po aukcje elektroniczne. I ma efekty.

— W samym pierwszym kwartale przeprowadziliśmy 10 aukcji i udało nam się w ten sposób zaoszczędzić 6,3 mln zł brutto. W zeszłym roku, kiedy dopiero zaczynaliśmy przygodę z tą formą realizacji przetargów, aukcji było 15, a oszczędności wyniosły 1,7 mln zł — mówi Andrzej Trela, zastępca komendanta głównego Policji, odpowiedzialny za finanse.

Na czym polega aukcja elektroniczna? To etap procedury przetargowej, w której oferenci przez godzinę licytują między sobą cenę wykonania danej usługi, sukcesywnie tę cenę obniżając. Potrzebna jest do tego platforma elektroniczna. Miarą oszczędności jest różnica między ostateczną ceną uzyskaną w wyniku licytacji a najniższą z cen zaproponowanych przez dostawców w pierwotnych ofertach.

Oszczędności są znaczące. Przykładowo, w wyniku aukcji Policja zapłaciła za nowe furgonetki aż o 26 proc. mniej, niż pierwotnie życzył sobie za to najtańszy dostawca. Imponująca jest też skala obniżek w przetargach na systemy informatyczne. W trakcie jednej z licytacji firma Asseco Systems obniżyła cenę z 26 mln zł do… 7,5 mln zł! I wygrała przetarg.

— Koszty wdrożenia procedur aukcyjnych są w zasadzie minimalne. Ich jedyną słabą stroną jest to, że wydłużają proces zamówień o 2-3 tygodnie. Ale przy takich oszczędnościach warto poczekać — podkreśla Andrzej Trela.

Zadowolony z dotychczasowych efektów zamierza dalej korzystać z systemu aukcji. A dostawcy mają o co walczyć. Tegoroczny budżet Policji na wydatki rzeczowe to około 350 mln zł. Trwają właśnie przetargi na elementy mundurów (łącznie za blisko 40 mln zł).

Jak na system aukcyjny reagują dostawcy?

— Cóż, aukcje zwiększyły konkurencję. Ale przecież nasze przetargi i tak są intratne. Po pierwsze — wolumeny są duże, a po drugie — jesteśmy dobrym płatnikiem — zauważa Andrzej Trela.

Jacek Sadowy: Zalet nie brakuje

1Policja już korzysta z aukcji elektronicznych. Dlaczego inne instytucje publiczne tak rzadko się na to decydują?

Od pewnego czasu aukcje elektroniczne stosuje też Miasto Stołeczne Warszawa. To cieszy, ponieważ dotychczasowe doświadczenia w innych państwach europejskich wskazują, że oszczędności wynikające z zastosowania aukcji elektronicznej średnio osiągają poziom 20-25 proc. w stosunku do cen tradycyjnych zamówień.

Barierą jest na pewno to, że udział w aukcji wymaga dysponowania przez wykonawcę podpisem elektronicznym. Obecnie raczej nie stanowi to szczególnej bariery, ponieważ taki podpis upowszechnia się w coraz większym stopniu, ale są przedsiębiorcy, którzy podpisu wciąż nie mają.

2Jak złamać te bariery?

Warto upowszechniać wiedzę na temat aukcji elektronicznej. Poza tym w styczniu 2010 r. Urząd Zamówień Publicznych uruchomił platformę aukcji elektronicznych — drugą po platformie licytacji elektronicznych całkowicie bezpłatną platformę służącą do elektronicznej obsługi procesu udzielania zamówień publicznych przez zamawiających.

3Czy przewiduje pan, że skala korzystania z systemu aukcji będzie się zwiększać?

Mam nadzieję, że zamawiający przekonają się do tego instrumentu i docenią jego walory, czyli zwiększenie konkurencyjności, transparentność, automatyczną ocenę ofert i w konsekwencji korzystniejszą cenę wybieranej oferty.

Jacek Sadowy, prezes

Urzędu Zamówień Publicznych

Można liczyć na obniżki

Robert Bonat, dyrektor działu konsultingu Marketplanet

Aukcje elektroniczne są szeroko stosowane przez duże i dojrzałe przedsiębiorstwa, które dokonują zakupów o znaczącej wartości. Nic dziwnego — mogą liczyć na największy zwrot z inwestycji. Wdrożenie w firmie systemu aukcyjnego oznacza bowiem koszty obejmujące choćby rozwiązania IT. W długim terminie to się bardzo opłaca. Z naszych doświadczeń wynika, że dzięki aukcji zamawiający uzyskuje obniżkę ceny o 5-16 proc., a zdarzają się też większe redukcje. Zależy to oczywiście od rodzaju kupowanych usług lub towarów. Łatwiej uzyskać obniżkę np. w przetargu na usługę sprzątania niż na zakup paliwa.

Najchętniej z aukcji korzystają firmy z sektorów energetycznego, paliwowego i finansowego. Wykorzystanie aukcji wiąże się ze zmianą trybu pracy oraz wdrożeniem nowych technik, stąd mogą brać się obawy zamawiających przed korzystaniem z tego narzędzia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Policja umie kupować taniej