Poligrafia wydrukuje wyższe zyski

Artur Sulejewski
opublikowano: 1998-12-31 00:00

Poligrafia wydrukuje wyższe zyski

Rok 1998 kojarzy się z plagą korekt w dół wyników finansowych dokonywanych przez zarządy spółek publicznych. Zjawisko to nasiliło się zwłaszcza w drugiej połowie roku. W rezultacie trudniej obecnie znaleźć firmę giełdową, która nie dokonała obniżki wyników finansowych niż taką, która w ogóle nie korygowała swoich planów.

WŚRÓD emitentów, którzy nie tylko osiągną zaplanowane wyniki, ale nawet zarobią więcej niż przewidywali, jest m.in. Softbank, a także grupa spółek reprezentujących branżę budowlaną, np. Budimex Poznań czy Polnord. W końcówce grudnia do tego nielicznego grona dołączyła także Poligrafia. Kierownictwo kieleckiej spółki na koniec roku planuje osiągnięcie przychodów wysokości 61 mln zł. Zysk netto ma wynieść 5,6 mln zł. W porównaniu z wcześniejszymi założeniami wielkości te zwiększą się odpowiednio o 2,5 mln zł oraz 200 tys. zł.

PODWYŻSZENIE naszych wyników było możliwe, gdyż zwiększyła się liczba zleceniodawców. Umożliwił to program inwestycyjny. Zakupienie nowoczesnych maszyny (rotacyjnych i arkuszowych) do druku zarówno czasopism kolorowych, jak i gazetowego zaczyna przynosić efekty — wyjaśnia Helena Zych, prezes Poligrafii.

W OKRESIE styczeń — listopad aktualne prognozy zostały zrealizowane w ponad 90 proc. Po 11 miesiącach 1998 roku dynamika przychodów względem analogicznego okresu roku poprzedniego wyniosła 144,3 proc., a czystego zysku 135,2 proc. Realizacja ostatnich założeń sprawi, że zwiększą się w porównaniu z ubiegłym rokiem odpowiednio — o 41,2 proc. oraz 36,6 proc.

ZARZĄD firmy ma opracowane plany finansowe na przyszły rok. Ich dynamika nie będzie gorsza niż w poprzednich latach. Spółka ma w zwyczaju dotrzymywać obietnic składanych swoim akcjonariuszom. Jak podkreśla prezes firmy, jeśli będą miały miejsce korekty wyników — to tylko w górę. Poligrafia planuje cykl spotkań z inwestorami. W lutym odbędzie się ono w Olsztynie, w maju w Warszawie. Na którymś z nich podane zostaną konkretne liczby.

STRATEGIA firmy zakłada umacnianie pozycji na rynku. Obecnie Poligrafia znajduje się w grupie 12 największych drukarni w Polsce. Na koniec poprzedniego roku posiadała 2,7-proc. udział w krajowym rynku. Po 12 miesiącach 1998 zwiększy się on, według szacunków spółki, do ponad 3,5 proc. W kilkuletniej perspektywie kieleckie przedsiębiorstwo zamierza zdobyć dziesiątą jego część. Spółka stawia na czasopisma kolorowe oraz książki, których druk odbywa się głównie za granicą. W tym celu dokonywane będą zakupy kolejnych maszyn, które podniosą możliwości produkcyjne i jakość świadczonych usług. Zarząd rozważał skup własnych akcji w celu ich umorzenia. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego posunięcia, gdyż uważa to za efekt krótkotrwały. Jego dążeniem jest natomiast wzrost wartości firmy w perspektywie długoterminowej.

REZULTATY prowadzonej działalności nie znalazły potwierdzenia w wycenie rynkowej. Na pierwszej sesji w 1998 roku akcje spółki wyceniane były na 13,4 zł za sztukę. 6 października kurs osiągnął swoje minimum roczne. Za papiery płacono tylko 4,6 zł. Przecena sięgnęła 65 proc. W ciągu trzech kwartałów roku akcjonogram Poligrafii był uderzająco podobny do indeksu rynku równoległego. WIRR od początku roku spadł z poziomu 3325,6 pkt do 1198,1. Swoje minimum osiągnął 9 października. Stracił na wartości bardzo podobnie (64 proc.). Świadczy to o tym, że notowania Poligrafii zdeterminowane były przez sytuację rynkową, a informacje dochodzące ze spółki nie miały większego wpływu na kurs akcji. W ostatnim kwartale cały drugi parkiet zyskał na wartości. Wzrosły także notowania kieleckiej firmy. Z tym, że ich zwyżka jest zdecydowanie silniejsza niż indeksu. Od swojego minimum WIRR zwiększył się o prawie 40 proc. Kurs akcji Poligrafii zyskał w tym czasie ponad 60 proc.