W Polsce zapowiadane są gigantyczne inwestycje w energetykę
ABB, Siemensowi i Alstomowi wyrósł poważny rywal. Konrad Jaskóła stoi na czele pełnej energii armii.
W ciągu 10 lat inwestycje w krajową energetykę mogą sięgnąć nawet 400 mld zł. Wielki apetyt na spory kawałek tego tortu ma giełdowy Polimex Mostostal.
— Dojrzewają procedury przetargowe i wizja finansowania projektów. Inwestycje w energetykę budzą się z letargu, a jednocześnie zwiększa się konkurencja w branży. Dlatego chcemy zbudować najlepiej zarządzaną, najsilniejszą w Polsce i tej części Europy organizację oferującą kompleksowe usługi dla energetyki paliwowej oraz ciepłownictwa, a także bazującą na źródłach odnawialnych — mówi Konrad Jaskóła, szef Polimeksu Mostostalu.
Na horyzoncie rysują się już gigantyczne przetargi. W 2010 r. mają ruszyć zamówienia na budowę dwóch bloków energetycznych w Elektrowni Opole, które łącznie będą opiewać na ponad 3 mld EUR, a także na budowę bloku w Kozienicach. To jednak dopiero preludium.
— Przetargów będzie zdecydowanie więcej. Dlatego budujemy moce projektowe i usługowo-serwisowe. Już mamy ponad 4,5 tys. osób wyspecjalizowanych w energetyce. Będziemy mieć największe służby serwisowe. Zamierzamy poszukiwać najnowszych światowych technologii stosowanych w branży, by jak równy z równym rywalizować z największymi — zapowiada Konrad Jaskóła.
Ostatnio Polimex jako lider konsorcjum i generalny wykonawca złożył ofertę na budowę bloku o mocy 480 MV w Elektrociepłownia Siekierki. Spółka ubiega się też o budowę bloku energetycznego w Bielsku-Białej za ponad 500 mln zł.
Na razie drogi
Energetyka to najnowsza, ale niejedyna noga grupy. Konrad Jaskóła wierzy, że jego spółka jeszcze wiele zawojuje w infrastrukturze drogowej.
— Do podziału są dalsze miliardy. Niepokoi tylko tłum konkurencji proponującej nieodpowiedzialnie niskie warunki ofertowe. Część naszych rywali będzie mieć kłopoty z dotrzymaniem kosztów i terminów — uważa Konrad Jaskóła.
Spodziewa się, że jeszcze w tym roku spółka podpisze umowę na odcinek A4 Szarów — Brzesko wartości 778,90 mln zł brutto oraz na budowę jednej z ulic w Krakowie o wartości około 100 mln zł.
W portfelu Polimeksu są podpisane zlecenia m.in. na budowę odcinka autostrady A2 Stryków — Konotopa za 844 mln zł czy budowę odcinka A1 od węzła Sośnica do węzła Maciejów za 900 mln zł netto.
Obecnie cały portfel zamówień grupy opiewa na blisko 7 mld zł. Z tego 3,6 mld przypada do realizacji na 2010 r.
— Na 100 złożonych ofert wygrywamy około 30 proc., a wartościowo około 6 proc. ofert. W drogownictwie roczna sprzedaż Polimeksu sięga 0,5 mld zł, a wskaźnik skuteczności składania ofert wynosi około 10 proc. Oznacza to, że by zdobyć ten poziom zleceń, musieliśmy złożyć oferty na około 5 mld zł — mówi prezes holdingu.
Okno na świat
Grupa Polimeksu, która jest w trakcie inkorporacji kilku spółek zależnych, nie skupia się tylko na zdobywaniu intratnych zleceń. Ostatnio pochwaliła się zakupem przez zależny Energomontaż Północ części majątku Stoczni Gdynia. Wartość transakcji wyniosła ponad 33 mln zł. Tym samym grupa zyskała m.in. dostęp do nadbrzeża oraz suchy dok. Polimex, który produkuje m.in. wielkogabarytowe konstrukcje stalowe dla światowych odbiorców, będzie mógł teraz scalić produkcję eksportową właśnie w Gdyni.
— To będzie okno dla spó-łek z całej grupy Polimeksu. Szukamy też pracowników wśród byłych stoczniowców, by w przyszłości remontować bądź złomować statki — mówi Konrad Jaskóła.
Nie wiadomo na razie, ile etatów byłym stoczniowcom może zaproponować w przyszłości Polimex.
Adrian Kyrcz, analityk DM IDMSA
Energetyka to słuszny kierunek
Poziom zdobywanych przez Polimex zleceń w porównaniu z innymi spółkami budowlanymi, jak chociażby PBG, nie jest może imponujący i mieści się w dolnych granicach. Jednak spółka nie ma problemu z budowaniem portfela zamówień. Natomiast decyzja o ukierunkowaniu holdingu na energetykę nie jest niczym nowym. Stąd decyzja o inkorporacji spółek z grupy, m.in. Energomontażu Północ, wydaje się słusznym kierunkiem z uwagi na zapowiadane gigantyczne inwestycje w tym segmencie.
Anna
Pronińska
Tomasz
Siemieniec