Polisa cargo na wypadek wojny

opublikowano: 28-08-2014, 00:00

Logistyka Jest szansa na ubezpieczenie ładunku w transporcie, którego trasa wiedzie przez teren objęty konfliktem zbrojnym

Każdy transport, który wiedzie przez Ukrainę albo w okolice Rosji, to dzisiaj ogromne ryzyko dla przedsiębiorców, którzy wysyłają swoje produkty w tamte strony, oraz dla tych, których towary tylko tamtędy przejeżdżają.

WIRTUALNA MOŻLIWOŚĆ: Niełatwo ubezpieczyć ładunek w transporcie na wypadek wojny, choć jest szansa. Jednak instytutowe klauzule wojenne, które to umożliwiają, dotyczą tylko transportu morskiego i lotniczego. I nie można ich włączyć w przypadku krajów o podwyższonym ryzyku politycznym. [FOT. REUTERS_FORUM]
WIRTUALNA MOŻLIWOŚĆ: Niełatwo ubezpieczyć ładunek w transporcie na wypadek wojny, choć jest szansa. Jednak instytutowe klauzule wojenne, które to umożliwiają, dotyczą tylko transportu morskiego i lotniczego. I nie można ich włączyć w przypadku krajów o podwyższonym ryzyku politycznym. [FOT. REUTERS_FORUM]
None
None

Na morzu i w powietrzu

Takie firmy powinny pamiętać, że ładunek w transporcie można ubezpieczyć również na wypadek szkód powstałych w wyniku wojny — ryzyka wyłączonego z ochrony we wszystkich niemal rodzajach ubezpieczeń. Jego ubezpieczenie w polisach cargo też nie jest standardem.

— Standardem warunków ubezpieczenia ładunków w transporcie, czy to krajowym, czy międzynarodowym, jest wyłączenie z ochrony szkód spowodowanych ryzykami wojennymi. To zresztą standard całego światowego rynku ubezpieczeń ładunków w transporcie — mówi Zbigniew Korycki, menedżer wydziału ubezpieczeń transportowych w Allianz.

Wojnę można jednak włączyć do ochrony na bazie instytutowych klauzul ryzyk wojennych. Możliwość ta dotyczy wyłącznie transportu morskiego i lotniczego.

— Ryzyka wojny nie włączymy dla transportu lądowego, śródlądowego i kolejowego — zaznacza Dariusz Klinger, starszy broker specjalista z Marsha.

— W odniesieniu do transportu lądowego, nie ma takiej dedykowanej klauzuli, a rozszerzenie ochrony wymaga indywidualnych negocjacji. Dzieje się tak dlatego, że zniszczenie towaru wskutek działań wojennych jest bardziej prawdopodobne na lądzie niż na morzu czy w powietrzu. Ponadto jeśli klient decyduje się na roczną polisę obrotową, to ubezpieczyciel de facto traci kontrolę nad szczegółową trasą przewozu każdego z transportów realizowanych w ciągu roku — tłumaczy Anna Zielińska, zastępca dyrektora biura STBU w Warszawie. Dariusz Klinger podkreśla, że włączenie ryzyka wojny przy transporcie lądowym jest bardzo rzadkie i możliwe jedynie w indywidualnych przypadkach. Natomiast klauzula wojenna w transporcie morskim i lotniczym nie podwyższa znacząco kosztu ubezpieczenia cargo.

— Stanowi ona ok. 5-10 proc. całościowego kosztu ubezpieczenia. Jest to standardowerozszerzenie zakresu ubezpieczenia włączane do ochrony przez niemal każdego naszego klienta. Generalnie aktualne stawki dla ubezpieczenia mienia w transporcie w Polsce kształtują się na niskim poziomie. Całkowity koszt polisy nierzadko wynosi sporo poniżej promila łącznej wartości transportów w przypadku mowy generalnej albo jednostkowego towaru w przypadku transportu jednorazowego — tłumaczy Dariusz Klinger.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Ograniczenia i wyjątki

Ochrona w ramach klauzul wojennych ma jednak także ograniczenia.

— Wyłączeniu podlega np. kwarantanna, promieniowanie radioaktywne i jonizujące czy też skażenie nuklearne — wylicza Michał Witkowski, rzecznik PZU. Jak zwraca uwagę Zbigniew Korycki, trzeba również pamiętać, że na podstawie instytutowych klauzul wojennych można ubezpieczyć szkody spowodowane ryzykami wojennymi, ale tylko na odcinku transportu morskiego czy lotniczego, czyli wyłącznie w czasie, kiedy ładunek znajduje się na statku albo w samolocie. — Ochrona rozpoczyna się po załadunku i kończy w momencie wyładunku — mówi Zbigniew Korycki.

Oznacza to, że jeśli w wyniku działań wojennych zostanie uszkodzony towar w trakcie załadunku, ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności.

Ponadto nie można włączyć do ochrony klauzuli wojennej w przypadku transportu do krajów, gdzie konflikt już się toczy, albo ryzyko jego rozpoczęcia jest wysokie.

— Ochroną nie zostanie objęty żaden kraj z listy krajów o podwyższonym ryzyku politycznym, która jest aktualizowana co miesiąc i na której ostatnio znalazła się także Ukraina — tłumaczy Dariusz Klinger.

Chodzi o The Joint Cargo Committee Global Cargo Watch List sporządzaną przez Joint Cargo Committee, którą można znaleźć na stronie: http://www.ihs.com/info/all/ jccwatchlist.aspx. Jeżeli celem transportu jest kraj z tej listy, to klauzula wojenna nie zadziała na obszarze tego państwa. Nadal jednak będzie można liczyć na odszkodowanie, jeżeli szkoda na terenie takiego kraju wyniknie z innych czynników niż wojna, które są objęte ochroną w ramach polisy cargo. Ochrona w zakresie ryzyka wojennego generalnie nie będzie działać także w miejscach o podwyższonym ryzyku politycznym, jeżeli transport tylko przez nie przebiega, ale nie stanowią one jego punktu docelowego. Zdarzają się jednak w tym zakresie wyjątki. Niektórzy ubezpieczyciele dopuszczają ochronę na wypadek wojny dla transportów tranzytowych również przebiegających przez tereny o podwyższonym ryzyku politycznym, o ile środek transportu z ubezpieczonym ładunkiem nie zawija tam do portu ani nie ląduje w takim miejscu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane