Polisa na kryzys, czyli ubezpieczenie należności

Materiał partnera cyklu
opublikowano: 27-10-2011, 00:00

Ubezpieczenia MSP

Wczasach trudnych dla firm niełatwo znaleźć solidnego partnera biznesowego – bywa, że nawet wieloletni, rzetelni kontrahenci mają problemy z regulowaniem należności na czas. Dlatego jednym z najważniejszych dla przedsiębiorców ubezpieczeń jest ubezpieczenie należności. To narzędzie finansowe, które umożliwia przejęcie ryzyka przez ubezpieczyciela i zapewnia firmie pewność pokrycia strat, gdy kontrahent nie płaci. Ubezpieczenie należności pomaga zachować płynność, a w konsekwencji również ciągłość biznesu. Los przedsiębiorcy bardzo często zależy od kilku najważniejszych

klientów, których problemy mogą oznaczać koniec nawet najlepiej zarządzanej firmy. Warto więc patrzeć na ubezpieczenie należności nie jak na zwykłą polisę, ale taką, która chroni przed problemami innych i pozwala budować biznes. Ubezpieczenie należności nie jest zwykłą polisą z jeszcze jednego powodu: wymaga ze strony firmy wysiłku uporządkowania swoich finansów i współtworzenia planu rozwoju wspólnie z ubezpieczycielem, a więc jest procesem, a nie tylko jednorazową decyzją o zawarciu umowy ochrony. O czym warto pamiętać, prowadząc taki proces?

Zarządzanie należnościami to sekwencja działań, które powoduje ograniczenie strat i w dobrych firmach prowadzona jest zawsze. Przedsiębiorca najczęściej sam wie, kto płaci, a kto zalega i zna swoich klientów. Ubezpieczenie nie oznacza bowiem, że można zapomnieć o należnościach – pozwala jednak ograniczyć zaangażowanie firmy, która nie musi zatrudniać kilkunastu specjalistów z tej dziedziny, budować specjalnego departamentu. Z naszego doświadczenia wynika, że w średniej wielkości firmie wystarczy nawet jedna osoba, która koordynuje proces zarządzanianależnościami; o resztę martwi się ubezpieczyciel.

Idealnie byłoby, gdyby proces wspierał właściciel lub prezes przedsiębiorstwa. Ubezpieczenie należności oznacza bowiem oddanie części kluczowych kompetencji na zewnątrz firmy: to ubezpieczyciel wyznacza limity kredytowe dla partnerów biznesowych, zmienia je w zależności od ich kondycji i koniunktury. Najlepiej też, jeśli zarządzanie należnościami jest oddzielone od działu sprzedaży – to eliminuje presję na wynik i zbyt daleko idącą tolerancję na niezapłacone w terminie faktury w imię „dalszej współpracy”.

Poprzedni kryzys dostosował działanie przedsiębiorców; analiza wartości sprzedaży ustąpiła miejsca analizie rentowności, firmy mają dziś wysoką awersję do ryzyka. Tym bardziej powinny sięgnąć po ubezpieczenie należności, które może pomóc w dalszym rozwoju.

Adam Kosiński

jest dyrektorem Biura Ubezpieczeń Finansowych Ergo Hestii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera cyklu

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu