Polisa pomaga zaciągnąć kredyt

Łukasz Świerżewski
13-10-2000, 00:00

Polisa pomaga zaciągnąć kredyt

Ubezpieczenie jest najbardziej dostępną gwarancją pożyczki

DOBRA PROTEZA: Ubezpieczenie kredytu hipotecznego jest tylko protezą do czasu ustanowienia zastawu na nieruchomości. Ta proteza jednak działa. Bez niej powolność działania sądów ograniczałaby rozwój rynku nieruchomości — twierdzi Tomasz Błeszyński z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. fot. MP

Podstawowym zabezpieczeniem kredytu hipotecznego jest zastaw na kredytowanej nieruchomości. Wpisanie zastawu do księgi wieczystej ciągnie się jednak często miesiącami. Dlatego potrzebne jest ubezpieczenie kredytu do czasu ustanowienia hipoteki.

Ubezpieczenie kredytu hipotecznego do czasu ustanowienia zastawu sądowego jest najwygodniejszym sposobem radzenia sobie z niewydolnością polskich sądów. W dużych miastach, przede wszystkim zaś w Warszawie, wpisanie hipoteki do księgi trwa czasami ponad rok.

Zanim dwa lata temu pojawiła się na rynku możliwość ubezpieczenia kredytu, klient zaciągający w banku pożyczkę musiał szukać co najmniej trzech poręczycieli, zastawiać inną nieruchomość lub majątek.

— Ograniczało to wydolność systemu kredytów hipotecznych. Dzięki inicjatywie przedstawicieli branży budowlanej banki doszły do porozumienia z ubezpieczycielami i zaoferowały ubezpieczenie kredytu hipotecznego — tłumaczy Tomasz Błeszyński z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

— W 1998 roku jako pierwsi, razem z LG Petro Bankiem, wprowadziliśmy ten produkt — twierdzi Dariusz Machała, dyrektor biura ubezpieczeń finansowych TU Compensa.

Droga wygoda

Umowę ubezpieczenia zawiera się przy zaciąganiu kredytu hipotecznego. Banki mają podpisane porozumienia z towarzystwami, więc nie pozostawiają możliwości wyboru ubezpieczyciela. Polisa jest dla banku zabezpieczeniem kredytu do czasu uprawomocnienia się zastawu na nieruchomości. W momencie dostarczenia mówi z księgi wieczystej polisa wygasa i klient przestaje opłacać składkę.

Wygoda jednak kosztuje. Nie trzeba szukać poręczycieli, ale trzeba płacić składkę. Jej wysokość waha się w zależności od banku i ubezpieczyciela od 0,08 do niemal 0,2 proc. kwoty kredytu miesięcznie. Najczęściej trzeba płacić 0,1-1,2 proc. pożyczonej sumy. Oznacza to, że po zaciągnięciu kredytu o wartości 100 tys. zł, miesięczna składka wyniesie około 120 zł. Kwotę tę trzeba doliczyć do raty kredytu, którego średnie oprocentowanie wynosi teraz około 20 proc. rocznie.

Zabezpieczenie z głowy

Problemem zabezpieczenia kredytu do czasu ustanowienia hipoteki nie muszą zaprzątać sobie głowy klienci GE Banku Mieszkaniowego. Bank ten ubezpieczył cały swój portfel kredytowy w TU Europa.

— Dzięki temu każdy kredyt objęty jest do czasu ustanowienia hipoteki ubezpieczeniem i klient nie musi podpisywać indywidualnej polisy — tłumaczy Agnieszka Szadkowska z GE Banku Mieszkaniowego.

Ułatwienie to jest jednak jeszcze droższe niż indywidualne ubezpieczenie kredytu hipotecznego. Do czasu przedstawienia wpisu do księgi wieczystej GE Bank dolicza 2 punkty do oprocentowania kredytu. W rezultacie przy pożyczce 100 tys. zł trzeba miesięcznie dopłacać do raty około 160 zł.

Popularna usługa

Ubezpieczenie kredytu jest coraz popularniejsze wśród klientów banków.

— Około 60 proc. transakcji na rynku nieruchomości mieszkaniowych podpierane jest kredytem. Z tego 50-60 proc., jest przejściowo ubezpieczane — twierdzi Tomasz Błeszyński.

Trudno jednak precyzyjnie wskazać, jaka część wszystkich kredytów jest ubezpieczana. Zależy to od stosunku banku do tego typu zabezpieczenia. W tych, które elastycznie posługują się polisami, nawet 90 proc. portfela objęte jest ubezpieczeniem.

— Banki coraz rzadziej oponują przeciw ubezpieczeniu kredytu — przyznaje Tomasz Błeszyński.

Nie dla każdego

Banki traktują ubezpieczenie kredytu jako zastaw tymczasowy. Polisa nie może zwykle obowiązywać dłużej niż 2 lata, czasami 3 lata. Dlatego podpisując umowę bank musi mieć pewność, że w tym czasie klient dostarczy odpis wpisu hipoteki do księgi wieczystej. Ubezpieczeniem nie może więc być zazwyczaj objęty kredyt na inwestycję, która ukończona ma zostać za dwa lub trzy lata. Dla banków oczekiwanie na dokończenie inwestycji, przeniesienie przez dewelopera własności nieruchomości na nowych właścicieli i wpis hipoteki jest zbyt długie.

Osoby kupujące nie wybudowaną jeszcze nieruchomość, muszą więc szukać poręczycieli dla swojego kredytu.

Łukasz Świerżewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Polisa pomaga zaciągnąć kredyt