POLISĘ TRZEBA WYBIERAĆ OSTROŻNIE
Zawarcie ubezpieczenia należy do tego rodzaju umów, w przypadku których warto zachować szczególną ostrożność i rozwagę. Wystarczy wyobrazić sobie, w jakiej znajdziemy się sytuacji, jeśli rzeczywiście dojdzie do zdarzenia, od skutków którego chroni nas polisa, i okaże się, że mamy kłopoty z wypłatą odszkodowania.
Jeżeli ktoś miał złudzenia, że przypadki upadłości Westy czy Gryfa były odosobnione i kłopoty firm ubezpieczeniowych ominą polski rynek, to problemy Gwaranta czy Polisy powinny rozwiać te wątpliwości. Mimo działalności Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń, klienci zawierając umowę muszą brać pod uwagę ewentualne niebezpieczeństwo bankructwa towarzystwa.
Złudna oszczędność
Wybierając ofertę ubezpieczenia, trzeba zwracać uwagę nie tylko na jej warunki, ale i wiarygodność firmy. Pozycja towarzystwa w rankingach czy znana marka o niczym jeszcze nie świadczą (przypadek Polisy). Dociekliwym pozostaje studiowanie fachowych analiz wyników finansowych. Dobrym pomysłem jest proste zasięgnięcie opinii o towarzystwie (np. czy wypłacając odszkodowanie robi to szybko, rzetelnie i zgodnie z obietnicami). Z kolei przy ocenie samej oferty warto dobrze się zastanowić, która propozycja we właściwy sposób zabezpieczy nasze interesy. Jak w przypadku każdej umowy, trzeba uważać na detale — warunki wypłaty odszkodowania, udział własny itp. Rozwiązaniem, którego zdecydowanie nie można polecać, jest prosty wybór najtańszej polisy. Nie idzie o niepotrzebną rozrzutność, ale w przypadku niewłaściwej decyzji próby oszczędzania mogą zakończyć się katastrofą. Warto przy tym pamiętać, że o właściwe skonstruowanie ubezpieczenia i odpowiedni wybór towarzystwa może zadbać broker — zaufany doradca może oddać nieocenione usługi.
Gdy przydarzy się najgorsze, czyli klient poniesie szkodę, a towarzystwo właśnie zbankrutowało, pozostaje jeszcze wyjście awaryjne, czyli wypłata z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Jest ona możliwa dopiero wówczas, gdy zostanie ogłoszona upadłość towarzystwa.
Wyjście awaryjne
O tym, że wypłatę z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trzeba traktowa rzeczywiście jako ostateczność, nie trzeba przekonywać klientów Gwaranta — luka w prawie spowodowała, że UFG nie może wypłacać należnych pieniędzy. Jeśli zaś towarzystwo co prawda nie zbankrutowało, ale nie kwapi się z wywiązaniem się ze swych obowiązków wobec klienta, pozostaje skarga do Rzecznika Ubezpieczonych. Tylko w 1999 roku trafiło do niego ponad 1,7 tys. spraw.
Jacek Pochłopień, Tomasz Brzeziński
KŁOPOTY Z SAMOCHODAMI: Najwięcej skarg skierowanych do Rzecznika Ubezpieczonych dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych. fot. ARC