Polisy dla menedżerów drogie i trudno dostępne

opublikowano: 27-04-2021, 12:29

Pandemia może skutkować falą roszczeń z polis D&O. Ubezpieczyciele podnoszą stawki i ograniczają apetyt na ryzyko.

Sąd okręgowy w Katowicach zasądził od byłego prezesa ZRUG Zabrze i od ubezpieczyciela Allianz 6,15 mln zł z odsetkami. Podstawą roszczenia była umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej członków władz spółek (tzw. polisa D&O). Wystąpiła z nim spółka Stalprofil, która domagała się 9,4 mln zł odszkodowania za straty poniesione w związku z zarządzaniem sprawami ZRUG Zabrze (jest to obecnie oddział Stalprofilu) w latach 2012-15, przy realizacji kontraktu na budowę gazociągu DN 700 relacji Szczecin-Gdańsk. Wyrok jest nieprawomocny.

Zarząd na celowniku:
Zarząd na celowniku:
– Kiedy w firmie pojawiają się problemy, spółka albo jej akcjonariusze czy też udziałowcy, zaczynają szukać winnych. Pierwszym celem jest zarząd – mówi Sylwia Kozłowska, dyrektor departamentu OC w firmie Willis Towers Watson Polska
Marek Wiśniewski

Wysokie odszkodowania

Dawno już nie było słychać o tak dużej wypłacie z polisy D&O. Sylwia Kozłowska, dyrektor departamentu OC w firmie Willis Towers Watson Polska, wspomina, że ostatnie doniesienia dotyczyły Huty Metali Nieżelaznych Szopienice w związku ze słynnymi pod koniec pierwszej dekady XXI wieku opcjami walutowymi. Wtedy roszczenie opiewało na 15 mln zł.

– Tamten kryzys uruchomił zresztą pierwszą znaczącą falę roszczeń zgłaszanych do polis D&O. To wtedy dowiedzieliśmy się, że z tych polis ubezpieczyciele również wypłacają odszkodowania – i to całkiem niemałe – mówi Sylwia Kozłowska.

Jej zdaniem kolejna fala takich spraw dopiero przed nami. Jej nowym źródłem będzie osłabienie gospodarcze związane z pandemią. Gdy pojawiają się problemy, spółka albo jej akcjonariusze czy udziałowcy zaczynają szukać winnych. Pierwszym celem jest zarząd.

– Sytuacja gospodarcza dzisiaj weryfikuje, które ze spółek potrafiły w obliczu problemów przeorganizować się i dostosować oraz miały plany ciągłości działania. Mniej zaradne i przewidujące zarządy mogą mieć kłopoty. Do tego nie mogą bronić się niewiedzą, bo wymaga się od nich dużej staranności, a w dodatku ich wina jest domniemana, a więc to oskarżony członek zarządu musi wykazać, że nie jest odpowiedzialny za dane zdarzenie – tłumaczy Sylwia Kozłowska.

Dlatego obecnie zainteresowanie menedżerów zawieraniem i kontynuacją polis D&O jest coraz większe.

– I nie dotyczy to tylko dużych firm, ale też mniejszych, nawet start-upów. To inny trend niż ten sprzed kilku lat. Obecnie rzadko padają pytania, czy wykupić polisę D&O. Koncentrują się one raczej wokół zakresu ochrony i adekwatnego limitu odpowiedzialności – mówi Sylwia Kozłowska.

Zmiana frontu

Jednocześnie jednak o polisę D&O jest coraz trudniej. Ci, którzy nie pomyśleli o takim zabezpieczeniu wcześniej, dzisiaj mogą mieć problem z jego pozyskaniem.

– Nie jest łatwo uzyskać ofertę D&O. Ubezpieczyciele w obliczu finansowych problemów spółek i możliwych przyszłych roszczeń są bardziej wyczuleni na oferowanie tej ochrony i selektywnie podchodzą do jej udzielania. Ograniczają swój apetyt na to ryzyko, zmniejszają dostępne pojemności, znacząco zwiększają ceny – nawet o kilkadziesiąt czy kilkaset procent. Zdarza się też, że odmawiają złożenia oferty dla niektórych branż – przyznaje Sylwia Kozłowska.

Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
×
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

– Na naszym rynku średnia stawka odnowieniowa polisy D&O wzrosła średnio o 20-40 proc. rok do roku. Większe wzrosty odczuły branże dotknięte przez COVID-19 – wtóruje jej Paweł Wojskowicz, dyrektor obsługi klienta w dziale FinPro (ubezpieczenia finansowe i profesjonalne) firmy brokerskiej Marsh Polska.

Powodem wzrostu stawek D&O nie jest jednak pandemia, która wpłynęła tylko na ich większą zmienność.

– Od kilku lat światowy rynek ubezpieczeń członków zarządu przynosił straty największym graczom na rynku. Składki były bardzo niskie i nie bilansowały wypłat na rynkach australijskich czy amerykańskich. Już w końcówce 2018 r. widzieliśmy odbicie cen na rynkach międzynarodowych. Ten trend mocno przyspieszył w minionym roku – mówi Paweł Wojskowicz.

Nowe ograniczenia

Obecnie nawet klienci, którzy mają czystą historię szkodową w zakresie D&O, muszą mierzyć się z utrudnionym dostępem do ofert i znaczącym wzrostem poziomu składki w stosunku do poprzedniej polisy.

– Pomimo tego składki oferowane przez polskich ubezpieczycieli są nadal na dość niskim poziomie w porównaniu do tych oczekiwanych przez ubezpieczycieli rynków zachodnich. Podobnie zakres oferowanej ochrony jest często dużo szerszy niż ten dostępny poza Polską – mówi Agata Żbikowska, lider linii finansowej w firmie STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Dodaje, że obecnie każdy ubezpieczyciel w celu przedstawienia oferty D&O wymaga nie tylko wyników finansowych, ale też odpowiedzi na kilka pytań dotyczących sposobu funkcjonowania spółki w dobie pandemii. Potem, bazując na odpowiedziach, ubezpieczyciele mogą wprowadzać dodatkowe wyłączenia, w szczególności związane z wpływem sytuacji pandemicznej na finanse spółki.

– Przykładowo, jeżeli pandemia koronawirusa i ograniczenia wprowadzone przez rządy spowodowały spadek przychodów większy niż 25 proc. w stosunku do ubiegłego roku, to możliwe jest wprowadzenie wyłączenia bankructwa lub niewypłacalności, co wprost przekłada się na brak ochrony w zakresie zobowiązań publicznoprawnych. z art. 107 i 116 Ordynacji podatkowej, czyli jeden z najbardziej kluczowych zakresów ochrony ubezpieczenia D&O – zwraca uwagę Agata Żbikowska.

Koszty prawne

Polisa D&O zapewnia nie tylko wypłatę odszkodowania w przypadku, gdy członek zarządu przegra sprawę. Jedną z najważniejszych funkcji tej polisy jest swego rodzaju assistance prawny.

– To tym bardziej istotne, bo podobne sprawy nie rozwiązują się szybko. W przypadku ZRUG Zabrze, błędy pochodziły z lat 2021-15. Samo roszczenie zostało wniesione do sądu w 2018 r., a o wyroku czytamy 2021 r. Podczas gdy sprawa się toczy, potrzebne jest finansowanie działań prawnych i wsparcia pełnomocnika. Te koszty może pokryć ubezpieczyciel – tłumaczy Sylwia Kozłowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane