Do godziny 15.00 notowania naszej waluty pozostawały dość stabilne w oczekiwaniu na publikowane przez GUS dane o grudniowej inflacji. Analitycy prognozowali, że nie zmieni się ona w stosunku do listopada i wyniesie 3,6 proc. Kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 4,03-4,06. Kurs euro do złotego pozostawał w zakresie 3,5940-3,6250. Odchylenie krajowej waluty oscylowało w przedziale minus 11,40 — minus 11,80 proc.
Minister finansów Marek Belka powiedział po godz. 15.00, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest zaniepokojony restrykcyjną polityką monetarną, jaką prowadzi NBP, na rynku zrobiło się dość nerwowo. Kurs dolara do złotego zwyżkował do 4,07. Do 3,6285 wzrosła również cena euro. Marek Belka dodał również, że złoty powinien stracić na wartości, a poziom 4,25 jest realistyczny. Notowania naszej waluty minimalnie wzrosły jednak po tym, jak GUS podał, że inflacja w grudniu 2001 r. wyniosła 3,6 proc. W momencie sporządzania tego komentarza o godz. 16.20 za jednego dolara trzeba było zapłacić 4,065 zł, a za jedno euro 3,624 zł. Naszym zdaniem, do najbliższego posiedzenia RPP, zaplanowanego na 29 stycznia, notowania naszej waluty mogą być narażone na wahania. Kurs dolara do złotego powinien pozostawać w przedziale 4,0250-4,1000. Kurs euro do złotego powinien oscylować w zakresie 3,58-3,64.
W oczekiwaniu na publikowane po południu dane z USA notowania euro wzrastały. Kurs EUR/USD początkowo zniżkował z 0,8945 do 0,89, a póżniej konsolidował się w zakresie 0,891-0,8925. Departament Handlu USA podał, że sprzedaż detaliczna w grudniu spadła, chociaż w o wiele mniejszym stopniu niż oczekiwano. Europejska waluta nie zareagowała jednak większym ruchem i po godz. 16.00 za euro trzeba było zapłacić 0,8915 dolara.
