Politycy są zaskoczeni

Jarosław Królak
09-08-2006, 00:00

Posłowie koalicji i opozycji są zdumieni projektem objęcia VAT osób wykonujących umowy-zlecenia i o dzieło.

— Pierwsze słyszę. Jestem zupełnie zaskoczony — takie były przeważnie pierwsze słowa posłów, pytanych przez nas o ocenę rządowego planu znacznego poszerzenia kręgu osób podlegających podatkowi VAT. Nasi rozmówcy mają wręcz żal do Ministerstwa Finansów (MF), że nie poinformowało ich o swych zamiarach i możliwych skutkach nowych regulacji.

Fiskus potwierdza

 

Sprawę ujawnił poniedziałkowy „PB”. Rządowy projekt zmian w ustawie o VAT (znajdujący się w Sejmie) przewiduje objęcie podatkiem nowych grup osób. Eksperci podatkowi twierdzą, że w VAT mogą wpaść niebędący na umowach o pracę naukowcy, twórcy, dziennikarze, a także wszyscy wykonujący usługi w sposób ciągły na podstawie umów-zleceń i o dzieło (nawet sprzątaczki). Osoby takie mogą stać się vatowcami, ponieważ zostaną uznane za podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Będzie tak, jeżeli np. zleceniobiorca ponosi ryzyko działań albo jego działania nie są prowadzone pod kierownictwem zleceniodawcy.

W takiej sytuacji wykonawcy usług musieliby wystawiać faktury, składać deklaracje VAT i odprowadzać podatek do urzędu skarbowego.

Nasze informacje potwierdza resort finansów.

— Od 1 stycznia 2007 r. Ministerstwo Finansów chce wprowadzić podatek VAT od usług wykonywanych na podstawie prawa autorskiego, umów-zleceń i o dzieło — poinformowała PAP Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzeczniczka MF.

Podatek objąłby te osoby, których przychody przekroczą 10 tys. EUR (na dziś — 38,7 tys. zł).

 

Partie zdezorientowane

Udało nam się uzyskać opinie kilku posłów, zarówno z koalicji, jak i opozycji. O projekcie rządu wcześniej nie słyszeli.

— Jestem szczerze zaskoczony i zdumiony. Rząd ani słowem o tym nie wspominał i nie informował o tym klubu Prawa i Sprawiedliwości. To dziwne. Przecież resort finansów organizował konferencje prasowe na temat swoich projektów podatkowych i podczas nich także ani słowem nie odniesiono się do tego — żali się Artur Zawisza, poseł PiS, szef Sejmowej Komisji Gospodarki.

Czy PiS poprze objęcie VAT nowych grup podatników?

— Teraz posłowie są na wakacjach. Dopiero w drugiej połowie sierpnia ruszą prace nad projektami ustaw. Musimy kwestię VAT przedyskutować w klubie i dopiero potem zaprezentujemy wiążące stanowisko — dodaje Artur Zawisza.

Zdziwienia nie kryje także Janusz Maksymiuk, wiceprzewodniczący klubu Samoobrony.

— Nic nam nie wiadomo o tym pomyśle. Nie wiem, dlaczego posłowie, szczególnie koalicyjni, nie zostali powiadomieni. Stanowiska jeszcze nie mamy, ale mogę powiedzieć, że jesteśmy przeciwni wpędzaniu w nowy podatek rzeszy ludzi — mówi Janusz Maksymiuk.

Mirosław Barszcz, były wiceminister finansów, współtwórca kontrowersyjnych przepisów, uważa, że trudno mówić o zaskoczeniu.

— Wskazywaliśmy wielokrotnie, że zamierzamy wprowadzić nową definicję działalności gospodarczej, a to wiąże się z podatkiem VAT — mówi były wiceminister.

Problem w tym, że MF nie poinformowało o skutkach.

Platforma Obywatelska (PO) zapowiada sprzeciw.

— Będziemy protestować przeciwko temu rozwiązaniu. Wpadnięcie w VAT nie dla wszystkich może być korzystne — mówi Zbigniew Chlebowski, wiceszef klubu PO.

Jerzy Szmajdziński, przewodniczący klubu SLD, wytyka rządowi, że nie konsultował projektu.

— Wychodzi na to, że rząd tylnymi drzwiami chciał rozszerzyć bazę podatników VAT. To sprzeczne z istotą dokonywania zmian podatkowych. Przed podjęciem decyzji wysłuchamy opinii zainteresowanych środowisk — mówi Jerzy Szmajdziński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Politycy są zaskoczeni