Od czasu spowolnienia cztery lata temu Fed uruchomił lawinę środków mających stymulować gospodarkę, od cięcia stóp po ilościowe luzowanie, dzięki któremu odkupuje od banków papiery dłużne, zapewniając systemowi finansowemu płynność. Efekty uboczne takiej polityki to m.in. rosnące ceny akcji i słabszy dolar. Działania Fedu nie ułatwiają małym i średnim firmom dostępu do kredytów, a to one w dużej mierze odpowiadają za zatrudnienie.
— Zatem Fed gwarantuje wolniejsze ożywienie, a drukowanie pieniędzy nigdy nie pomagało w trwałym wzroście gospodarczym — uważa Steve Forbes.