Polkomtel uciekł od mega kary 33 mln EUR

opublikowano: 01-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Po 11 latach zmagań z UOKiK operator Plusa uniknie gigantycznej sankcji pieniężnej. Zapłaci... sto razy mniej, niż żądał urząd, czyli 300 tys. EUR.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaki jest finał ponad 10letniego sądowego boju operatora Plusa z UOKiK
  • czy operator jednak złamał przepisy utrudniając działania kontrolerów
  • dlaczego zapłaci tylko symboliczną karę

Najnowsza odsłona tej wieloletniej sądowej telenoweli to orzeczenie Sądu Najwyższego, który oddalił kasację prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Sprawa wróci teraz do sądu apelacyjnego, który ma tylko prawidłowo... przeliczyć EUR na PLN.

Niska kara, ale kara
Niska kara, ale kara
Kierowany przez Tomasza Chróstnego UOKiK ma satysfakcję, że mimo znacznego obniżenia kary Polkomtelowi, sądy potwierdziły, że firma złamała przepisy utrudniając akcję kontrolną.
fot. Grzegorz Kawecki/Puls Biznesu

Kwestia kursu walutowego

- Sąd Najwyższy orzekł, że kara w euro została przeliczona przez SOKiK i sąd apelacyjny na złote nieprawidłowo, tj. po innym kursie niż ten, o którym jest mowa w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Sąd apelacyjny będzie musiał teraz dokonać prawidłowego przeliczenia – podaje Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK.

Działanie sądu apelacyjnego będzie dotyczyć tylko kwestii technicznej i nie będzie on od początku analizował całej sprawy ani jej oceniał merytorycznie. To oznacza, że Polkomtel będzie musiał zapłacić do budżetu państwa jedynie niewielki ułamek kary, czyli 300 tys. EUR (obecnie to 1,4 mln zł) z 33 mln EUR (156 mln zł) których domagał się UOKiK.

Sprawa ma swój początek w 2009 r. kiedy to Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, ówczesna prezes UOKiK, zaczęła podejrzewać, że doszło do zmowy Polkomtela, PTC, P4, Info TV FM, NFI Magna Polonia w celu ograniczania konkurencji na rynku telewizji mobilnej. Kontrolerzy UOKiK weszli do wszystkich tych firm jednocześnie. Polkomtel i PTC miały te kontrole utrudniać. W przypadku Polkomtela chodziło o opóźnienie o 1 godz. i 15 min spotkania przybyłych kontrolerów z osobą upoważnioną do reprezentowania spółki, nieprzekazanie dokumentów związanych z projektem mobilnej TV (przekazano ich część), niewydanie dysku twardego zawierającego dane informatyczne.

W efekcie prezes UOKiK za brak współdziałania operatora z kontrolerami nałożył na niego gigantyczną karę wysokości 33 mln EUR (wtedy było to 130,7 mln zł).

Spółka od samego początku odpierała zarzuty. Zaprzeczyła, że brała udział w jakimkolwiek nielegalnym porozumieniu oraz utrudniała kontrole. Od decyzji prezesa UOKiK z 2011 r. dotyczącej wielkiej kary odwołała się do sądu.

Poznaj program XIV kongresu “Prawo konkurencji” >>

Sądowa gehenna

Sprawa krążyła między sądowymi instancjami na skutek odwołań zarówno spółki jak i UOKiK.

Jednak już od samego początku procesu sądy znacznie obniżały karę dla telekomu. W 2014 r. SOKiK ściął ją do 1 mln EUR. W 2017 r. sąd okręgowy sankcję zmniejszył jeszcze bardziej bo do 300 tys. EUR. Ta kwota utrzymała się w toku procesu i nie podważył jej Sąd Najwyższy. Stwierdził jedynie, że błędnie została przeliczona na PLN.

Taki obrót sprawy wskazuje, że UOKiK w 2011 r. przeszarżował z wysokością nałożonej na Polkomtel kary za utrudnianie kontroli. Obecnie jednak ma satysfakcję, że sądy potwierdziły, że firma utrudniała pracę kontrolerów.

- Sądy kolejnych instancji potwierdziły, że w trakcie przeszukania Polkomtel złamał ówczesne przepisy. Jednocześnie uznały, że w tamtym przypadku brak współdziałania polegał wyłącznie na opóźnieniu rozpoczęcia przeszukania, stąd ostateczna kara jest znacznie niższa, niż nałożona w 2011 r. Ponadto SOKiK oraz sąd apelacyjny uznały, że Polkomtel działał nieumyślnie, opóźnienie spotkania z członkiem zarządu nie utrudniło równoczesnego wejścia do przeszukiwanych przedsiębiorców, a czas oczekiwania na prezesa zarządu spółki nie był długi – stwierdza rzeczniczka UOKiK.

Podkreśla, że nie należy zapominać, że decyzja została wydana ponad 11 lat temu.

- Od tamtego czasu zmieniły się zarówno orzecznictwo dotyczące przeszukań w siedzibach przedsiębiorców, jak i praktyka naszego urzędu w tym zakresie. Co ważne, w dalszym ciągu przedsiębiorcy nie mogą utrudniać przeszukań prowadzonych przez pracowników UOKiK – zaznacza Małgorzata Cieloch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane