Polmosy: finał starć o marki

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-01-12 00:00

Polmosy: finał starć o marki

Trwającą od dziewięciu lat batalię między Pol-mosami a Agrosem o zagraniczne rejestracje marek polskich wódek można uznać za zakończoną. Po skierowaniu przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego ustawy Prawo własności przemysłowej (jeden z jej punktów nakazywał przekazanie przez stołeczny holding przywileju zagranicznej dystrybucji krajowych spirytualiów na rzecz producentów) niedawni antagoniści zaczynają pracować nad porozumieniem. Wolą wspólnie eksportować polskie wódki, niż utracić możliwość ekspansji na zagraniczne rynki, czekając na rozstrzygnięcie spornej ustawy w TK. Jest bowiem tajemnicą poliszynela, że trybunał nie upora się z tą sprawą wcześniej niż za dwa lata.

Kłócić nie zamierzają się także przyszli inwestorzy Polmosów. Pernod Ricard, konsorcjum Eckes z Vin & Spirit i Bols zawarli porozumienie. Ten pierwszy zrozumiał, że bardziej opłaci mu się przepłacić nieco za Polmos Poznań, niż pozwolić na przejęcie tej fabryki przez rywala. Wówczas bowiem Francuzi uwikłaliby się w liczne procesy o prawa do eksportu polskiego alkoholowego szlagieru — Wyborowej, która w Polsce przypadła w udziale właśnie poznańskiemu Polmosowi. Sądowe batalie są zresztą nie na rękę także pozostałym alkoholowym gigantom. Woleli więc ustąpić Francuzom pola w walce o krajowego producenta, w zamian Pernod Ricard nie będzie przeszkadzać im w przejęciu Polmosów z Białegostoku i Zielonej Góry. Ten pierwszy — zgodnie z trójporozumieniem — ma podobno trafić w ręce konsorcjum Eckesa z Vin & Spirit, drugi przypadnie Bolsowi.

Te misterne plany pokrzyżować mogą jednak dwa inne międzynarodowe koncerny alkoholowe. Bols dziś jeszcze nie może cieszyć się wygraną, bo coraz częściej mówi się, że z walki o zielonogórską spółkę nie zrezygnuje Allied Domecq. Ostatniego słowa nie powiedział także UDV.