Polnord jest zainteresowany inwestycjami w Porcie Praskim. Zygmunt Solorz-Żak studzi jednak jego zapędy.
Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu, nie ukrywa, że spółka jest bardzo zainteresowana Portem Praskim, należącym do Elektrimu.
— Gdyby pan Solorz zdecydował się na wspólną inwestycję z nami, to jesteśmy otwarci. Próbowaliśmy o tym rozmawiać, ale nie znam decyzji pana Solorza — mówi prezes Polnordu.
Zdementował natomiast pogłoski, że Zygmunt Solorz-Żak mógłby być inwestorem Polnordu, który w zamian za akcje tej spółki miałby wnieść tereny warszawskiego Portu Praskiego.
Zygmunt Solorz-Żak, pytany o możliwość wpuszczenia Polnordu do Portu Praskiego odpowiada, że wszyscy zainteresowani ewentualnymi inwestycjami na tym terenie powinni zwracać się do Elektrimu. Na razie jednak nie ma mowy o jakichkolwiek decyzjach.
— Najpierw musi się zakończyć postępowanie upadłościowe — mówi Zygmunt Solorz-Żak.
Tymczasem jak nas poinformowano w sądzie upadłościowym, wciąż nie jest gotowa lista wierzytelności Elektrimu, która miała pojawić się w czerwcu. Według pisma skierowanego przez warszawski sąd do sądu w Koninie, można się jej spodziewać prawdopodobnie w lipcu.