626 wniosków na prawie 150 mln zł przypada na ten rok, co oznacza, że z 600 mln zł przeznaczonych na 2014 r. do rozdysponowania wciąż zostaje 75 proc. Na 2015 r. złożono nieco ponad 1,5 tys. wniosków a prawie 35,3 mld zł, a na 016 r. na razie tylko 79 na niecałe mln zł. Program MdM najlepsze wyniki osiągnął w lutym i marcu, kiedy miesięczna suma udzielonej pomocy wynosiła prawie 9 mln zł. W kwietniu z kolei BGK odnotował wyraźny spadek wartości dopłat.



— Jedną z przyczyn tej miany mogło być powszechne oczekiwanie na podwyżkę limitów cenowych dla 15 województw. A należy pamiętać, że na decyzję o udzieleniu dopłaty należy czekać nawet 4-5 tygodni. Ze względu na takie przesunięcie czasowe podwyżka limitów obowiązujących kilku dużych miastach, m.in. Warszawie i Poznaniu, dopiero w maju zaowocowała wzrostem wartości dopłat — wyjaśnia Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl.
Jeżeli tempo przyznawania dopłat zostanie utrzymane, to do końca grudnia Bank Gospodarstwa Krajowego nie spożytkuje nawet 300 mln zł. Niewykorzystana kwota na pewno wróci do budżetu centralnego. Ustawa o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi (tzw. ustawa o MdM) nie przewiduje bowiem możliwości przenoszenia funduszy na kolejne lata.
Dysproporcje
Tradycyjnie najwięcej wniosków wpłynęło z województw pomorskiego (1475), mazowieckiego (1374) i wielkopolskiego (1281). Zdecydowana większość dopłat trafia do stolic regionów. Są jednak bardzo duże dysproporcje między miastami pod względem liczby mieszkań objętych programem. O ile w Gdańsku czy Łodzi ponad 40 proc. lokali deweloperskich spełnia kryteria MdM, o tyle w Krakowie i Wrocławiu ich udział w rynku to zaledwie 2 i 5 proc. W Warszawie do programu kwalifikuje się 8 proc. lokali.
— Na warszawskim rynku deweloperskim program obejmuje zaledwie co dziesiąte mieszkanie. Mimo kwietniowej podwyżki limitów ceny metra kwadratowego w MdM w Warszawie do 6,1 tys. zł większość mieszkań wciąż nie kwalifikuje się do programu, gdyż lokale wprowadzane teraz w Warszawie do sprzedaży przez deweloperów kosztują przeciętnie około 7,5 tys. zł/mkw. — mówi Maciej
Dymkowski, prezes portalu Tabelaofert.pl. Po zwiększeniu limitu cen, najwięcej mieszkań z dopłatą przybyło na Białołęce. Spory wybór takich lokali jest też na Bemowie. Oferty w ramach programu pojawiły się także w niektórych inwestycjach na Bielanach, w Ursusie, na Targówku i w Wawrze. Można je nawet w niewielkiej liczbie znaleźć na Woli.
Jedna zmiana
Z początkiem lipca zaczęły obowiązywać nowe wskaźniki w programie MdM, jednak zmiany nastąpiły tylko w województwie pomorskim. Co prawda są one niewielkie (spadek o 86 zł), ale mogą skrócić listę mieszkań dostępnych z rządowym wsparciem. Maksymalna cena mkw. mieszkania w Gdańsku wynosi teraz 5425,75 zł, czyli o 256 zł mniej niż w poprzednim kwartale. Kupująca 50-metrowe mieszkanie rodzina bez dziecka może zatem liczyć na 24 662,5 zł dopłaty. W okolicach Gdańska z kolei limity poszły w dół o 171 zł, tym samym maksymalna cena mkw. wynosi 4546,25 zł. W pozostałej części województwa, czyli w gminach, które nie sąsiadują z Gdańskiem, obecny limit to 4160 zł — o 85 zł mniej niż w poprzednich trzech miesiącach.
Nowe przepisy
Wiele wskazuje na to, że w drugim półroczu wyniki MdM nadal będą znacznie niższe od oczekiwań.
— Sytuację może poprawić ewentualna podwyżka limitów, które od października będą obowiązywać w piętnastu województwach — mówi Andrzej Prajsnar.
Zupełnie inny wpływ na tegoroczne wyniki MdM mogą mieć decyzje Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, które od stycznia 2015 r. zamierza wprowadzić zmodyfikowane zasady MdM. Plany resortu zakładają m.in. włączenie wszystkich spółdzielni do rządowego programu i podwyżkę dopłat dla rodzin wychowujących przynajmniej dwójkę dzieci. W oczekiwaniu na nowe przepisy wiele osób może przełożyć zakup dotowanego lokum na początek 2015 r.