POLPHARMA CZEKA NA REAKCJĘ MSP

Artur Niewrzędowski, Krzysztof Maciejewski
opublikowano: 07-07-1999, 00:00

POLPHARMA CZEKA NA REAKCJĘ MSP

Na odsuwaniu w czasie podpisania umowy może zyskać Slovakofarma

PASYWNI, ALE AKTYWNI: Grupa krajowych biznesmenów (od lewej Jerzy Starak, Jan Kulczyk, Zygmunt Solorz oraz Ryszard Krauze) wybrana przez MSP na inwestora dla Polpharmy, nie dysponuje know-how. Dzięki pieniądzom i politycznym koneksjom zamierza powalczyć o państwową służbę zdrowia, z której chce uczynić główny rynek zbytu dla leków z Polpharmy. fot. B. Skrzyński, M. Wegner

Grupa polskich biznesmenów, złożona z Ryszarda Krauzego, Jerzego Staraka, Zygmunta Solorza oraz Jana Kulczyka, która wygrała ze Slovakofarmą oraz Ciechem rywalizację o przejęcie Polpharmy, spróbuje odwlec termin sfinalizowania transakcji. Na razie konsorcjum ma wyłączność na prowadzenie negocjacji do 12 lipca. Jeżeli resort skarbu zgodzi się na takie rozwiązanie, to pierwszy etap prywatyzacji spółki może zakończyć się dopiero jesienią.

Konsorcjum złożone z Ryszarda Krauzego (Prokom), Jerzego Staraka (Spectra Management), Jana Kulczyka (TUiR Warta) oraz Zygmunta Solorza (Polsat), które 24 czerwca uzyskało wyłączność na negocjacje z MSP w sprawie przejęcia Polpharmy, będzie zabiegać o przedłużenie czasu potrzebnego na przeprowadzenie analizy spółki i podpisanie umowy. Prawo do wyłączności mija 12 lipca. Biznesmeni chcą ten termin przedłużyć o 3 miesiące. Resort nie potwierdza na razie tej informacji. Z kolei przedstawiciele konsorcjum są nieosiągalni.

Polscy biznesmeni zaproponowali 15,5 zł za akcję starogardzkiego producenta leków, czyli 30,5 mln USD (119,56 mln zł) za 51 proc. udziałów w spółce.

Slovakofarma się liczy

Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że MSP nie jest chętne do przedłużenia mijającego12 lipca terminu i być może ponownie rozpatrzy ofertę Slovakofarmy, która za 80 proc. akcji Polpharmy zaproponowała 39,8 mln USD (156,02 mln zł). Natomiast oferta Ciechu, który chciał nabyć 15-65 proc. akcji przedsiębiorstwa, nie liczy się, gdyż spółka oferowała znacznie mniej niż konkurenci. Przedstawiciele MSP odmówili jakichkolwiek komentarzy w sprawie prywatyzacji Polpharmy, tłumacząc się, że negocjacje trwają.

Inwestor bez know-how

W ostatnim etapie rozmów z MSP, dotyczących przejęcia Polpharmy, uczestniczyli trzej zainteresowani. Po jednej stronie barykady spotkali się czterej biznesmeni, a po drugiej Ciech oraz Slovakofarma, która jako jedyny inwestor z branży złożyła ofertę. Zamierzała ona przez fuzję z Polpharmą zbudować największą firmę farmaceutyczną w Europie Środkowej.

Najmniej szczęścia miał Ciech. Udało mu się zbudować silne konsorcjum z amerykańskim inwestorem branżowym — Pharmacia & Upjohn, ale na początku tego roku partnerzy rozeszli się.

Obecne prowadzone rokowania z inwestorami były więc drugim podejściem do prywatyzacji Polpharmy. Poprzednie zostały unieważnione latem ubiegłego roku. Jedynym wówczas kandydatem, który złożył wiążącą ofertę, było konsorcjum Chemii Polskiej, do którego w trakcie rokowań dołączył Polsat i Multico, a wycofał się BIG BG. Prawdopodobnie wejście Polsatu było właśnie pretekstem dla MSP do unieważnienia rokowań.

Przyszłość w holdingu

Przy okazji prywatyzacji największego krajowego producenta leków pojawił się projekt zbudowania polskiego holdingu farmaceutycznego. Wątpliwości i obawy trudno rozwiać, gdyż nie wiadomo, jaką wizję przyszłości Polpharmy ma finansowe konsorcjum biznesmenów. Nie wiadomo też, dlaczego właśnie ich ofertę wybrał resort, zważywszy, że w ich gronie nie ma partnera branżowego. Można jedynie przypuszczać, że zadecydowały pieniądze. Polpharma pilnie potrzebuje finansowego wsparcia, aby dokończyć inwestycje za ponad 100 mln DEM (200 mln zł).

Zdaniem niektórych analityków, Polpharma powinna stanowić, ze względu na potencjał produkcyjny, główne ogniwo polskiego holdingu producentów farmaceutyków, za którego utworzeniem opowiada się np. Sejmowa Komisja Zdrowia. O powołanie kapitałowej grupy producentów leków od jesieni ubiegłego roku zabiega również Jelfa oraz Polfy: Pabianice, Grodzisk Mazowiecki oraz Tarchomin. Firmy uważają, że dzięki temu możliwe byłoby obniżenie kosztów dystrybucji oraz marketingu leków, a unikanie wzajemnego konkurowania wzmocniłoby krajowych producentów w obliczu coraz silniejszej konkurencji zagranicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Niewrzędowski, Krzysztof Maciejewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / POLPHARMA CZEKA NA REAKCJĘ MSP