Polpharma wesprze Bioton… komercyjnie

Agnieszka Berger
opublikowano: 19-01-2009, 00:00

Jerzy Starak nie zamierza wracać do rozmów o zakupie spółki, a Zygmunt Solorz-Żak na razie nie pozbywa się swojego pakietu akcji.

Jerzy Starak nie zamierza wracać do rozmów o zakupie spółki, a Zygmunt Solorz-Żak na razie nie pozbywa się swojego pakietu akcji.

Polityka grubej kreski uratowała piątkowe notowania Biotonu. Spółka skutecznie ugasiła pożar, jaki wznieciła na rynku poranna informacja o rezygnacji Jerzego Staraka, właściciela Polpharmy, z zakupu strategicznego pakietu akcji.

Nowy prezes, nowe otwarcie, restrukturyzacja, przegląd inwestycji, a wreszcie planowane podwyższenie kapitału — takie wieści z Biotonu uspokoiły akcjonariuszy przynajmniej na tyle, że przestali w panice wyprzedawać papiery. Rynek znowu zaczął spekulować o lepszej przyszłości spółki biotechnologicznej.

Możemy pomóc

Zdaniem Pawła Burzyńskiego, analityka BZ WBK, prawdopodobny scenariusz to kontynuowanie rozmów między Jerzym Starakiem a Ryszardem Krauze, kontrolującym obecnie Bioton.

— Nie ma wątpliwości, że do transakcji nie doszło ze względu na cenę (ubiegłoroczne porozumienie zakładało 450 mln zł za 1/3 akcji, czyli około 44 gr za walor — red.). Ciągłe oczekiwanie na finał negocjacji nie służyło spółce. Teraz inwestorzy mogą je kontynuować, ale już nie w świetle reflektorów — uważa Paweł Burzyński.

Jerzy Starak zapewnia jednak, że tak się nie stanie.

— Mieliśmy wystarczająco duż czasu.Omówiliśmy już wszystko, co było do omówienia. Tak już jest, że nie wszystkie rozpoczęte przedsięwzięcia kończą się sukcesem — komentuje Jerzy Starak.

Niedoszły nabywca nie wyjaśnia, dlaczego nie doszło do transakcji. Zapowiada, że swoją aktywność inwestycyjną przeniesie na inne cele (interesuje go np. planowana na ten rok prywatyzacja trzech Polf), a współpracę z Biotonem ograniczy do obszaru komercyjnego.

— W grę wchodzi np. wsparcie sprzedaży produktów Biotonu na rynkach, na których jesteśmy obecni dłużej i mamy lepiej rozwiniętą sieć dystrybucyjną. Nie mamy jednak w planach uczestniczenia w podwyższeniu kapitału spółki, ani odkupu od niej jakichkolwiek aktywów — twierdzi Jerzy Starak.

Bez podtekstów

Zapewnia też, że w objęciu prezesury w Biotonie przez Janusza Guya, który w latach 2006-7 kierował jego spółką Spectra Holding, nie należy dopatrywać się drugiego dna. O tym, że to czysty zbieg okoliczności przekonuje też Maciej Grelowski, członek rady nadzorczej Biotonu.

Spółka poinformowała w piątek, że finalizuje rozmowy z głównymi akcjonariuszami o podwyższeniu kapitału. Zdaniem Pawła Burzyńskiego, na zamknięcie rozpoczętych projektów Bioton potrzebuje 100-150 mln zł. Analitycy raczej nie spodziewają się, że gotówkę wyłoży Ryszard Krauze. Rynek snuje domysły o tym, jaką rolę może odegrać w Biotonie jego drugi znany akcjonariusz — Zygmunt Solorz-Żak.

— Nie zamierzam sprzedawać akcji. Na razie — podkreśla inwestor.

O ewentualnym zwiększeniu zaangażowania w Bioton nie chce się wypowiadać przed ważnym spotkaniem w sprawie przyszłości spółki z jej akcjonariuszami

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu