Polscy palacze popalą drożej

JK
10-11-2009, 00:00

W 2010 r. cena paczki papierosów wzrośnie o 33 grosze, a nie o 16, jak zakładano. Ale branża nie rwie włosów z głowy.

W 2010 r. cena paczki papierosów wzrośnie o 33 grosze, a nie o 16, jak zakładano. Ale branża nie rwie włosów z głowy.

Ministerstwo Finansów (MF) opublikowało wczoraj nową wersję nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym. Palacze nie mają powodów do radości. W przyszłym roku akcyza na papierosy wzrośnie nie o 2,57 proc., jak wcześniej planował fiskus, ale o 5,19 proc. Oznacza to że za paczkę palący zapłacą średnio o 33 grosze więcej niż teraz.

Resort finansów tłumaczy, że większa niż pierwotnie zakładano podwyżka podatku wynika z wyższego kursu euro do złotego. Przy wyliczaniu akcyzy MF brało pod uwagę kurs z 1 października 2009 r., kiedy to za europejską walutę trzeba było płacić 4,24 zł.

Ministerstwo zdaje sobie sprawę, że większy podatek doprowadzi do zmniejszenia sprzedaży — szacunkowo o 1,5 proc. Jednak większa akcyza ma dać budżetowi państwa dodatkowe 530 mln zł rocznie. Przy skoku podatku o 2,57 proc. miało to być 300 mln zł. MF przyjmuje, że po podwyżce średnia cena detaliczna paczki papierosów wyniesie 8,09 zł.

Przedstawiciele branży tytoniowej przyjęli te informacje spokojnie.

— Ani nasza branża, ani polski rząd nie mają w tej sprawie pola manewru. Podwyżki akcyzy są wymuszone przez dyrektywy unijne. Obecny wzrost jest efektem osłabienia się złotego. Każda podwyżka podatku powoduje spadek sprzedaży papierosów. Szacowany przez MF spadek o 1,5 proc. jest realny i bliski naszym wyliczeniom — mówi Krzysztof Kępiński, kierownik ds. relacji z instytucjami rządowymi w British American Tobacco.

Zaskoczony nie jest także Andrzej Skubiszewski, prezes JTI Polska.

— Propozycja przedstawiona przez MF jest zgodna z naszymi oczekiwaniami. Ma ona jedynie na celu dostosowanie średniego poziomu akcyzy do wymagań UE. Nie spodziewam się jednak, aby skutkowała ona dużym skurczeniem się legalnego rynku — uważa prezes JTI.

A jak podwyżka wpłynie na szarą strefę, która od lat spędza sen z powiek branży?

— Niestety, każda podwyżka podatku na papierosy, a co za tym idzie, wzrost ich ceny, powoduje, że przemytnicy zacierają ręce. Mamy tylko nadzieję, że celnicy będą skuteczniej walczyć z przemytem — dodaje Krzysztof Kępiński.

530

mln zł O tyle większych dochodów budżetowych ze sprzedaży papierosów spodziewa się w 2010 r. resort finansów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polscy palacze popalą drożej