Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się ważna część przemysłu lotniczego. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podpisze w czwartek umowę, dzięki której przekaże dofinansowanie na projekt „Laboratorium Aerodynamiki Przepływów Turbinowych” w Zielonce k. Warszawy. Państwo wyłoży na ten cel 165 mln złotych.

Polacy będą mieli odtąd najnowocześniejszy tego typu obiekt na świecie i jedyny, który będzie w stanie sprostać szybkiemu rozwojowi technologicznemu w lotnictwie.
- Warto zauważyć, że masowy przepływ powietrza w komorze badawczej w
laboratorium będzie wynosić 80m3/sek., co oznacza, że aparatura ta byłaby w
stanie w ciągu sekundy zrobić próżnię w kawalerce o powierzchni 32 m2.
Przewiduje się, że szczytowe zapotrzebowanie na energię elektryczną laboratorium
będzie wynosić ok. 30 MW, co jest porównywalne z zużyciem energii przez
kilkunastotysięczne miasto. W laboratorium będą mogły być testowane turbiny
każdej wielkości - od małych silników do business jet'ów do wielkich montowanych
w samolotach typu Airbus A380 czy Boeing 747 (Jumbo Jet) - czytamy w komunikacie
ministerstwa.
W laboratorium będą pracować naukowcy z Politechniki Warszawskiej i Wojskowej Akademii Technicznej. Dzięki nowoczesnej aparaturze łatwiej będzie im walczyć o międzynarodowe granty i zlecenia z sektora prywatnego.
