Pierwszy mecz w fazie grupowej mamy już za sobą. W starciu z Rosją niestety przegraliśmy, jednak polska reprezentacja nie traci nadziei na wyjście z grupy. W walce z Czechami bukmacherzy dają nam taktyczną przewagę, zarówno na boisku sportowym, jak i gospodarczym.
Południowa stabilizacja
Czechy uważane są za jedną ze stabilniejszych gospodarek z państw postsocjalistycznych. Po podziale Czechosłowacji w kraju przeprowadzono liczne reformy gospodarcze i strukturalne, wdrożono program naprawy finansów, prywatyzowano i restrukturyzowano przedsiębiorstwa państwowe.
Po recesji w 2009 r. gospodarka czeska zaczęła nabierać tempa, ale dynamika wzrostu była relatywnie słaba.
PKB w 2010 r. wzrósł zaledwie o 2,3 proc., co było efektem cięć budżetowych oraz wolniejszego tempa wzrostu głównych partnerów handlowych, a w 2011 r. o 1,8 proc. Dług publiczny stanowił w 2011 r. ponad 40 proc. PKB. Bezrobocie na koniec lutego 2012 r. sięgnęło 9,2 proc., a inflacja w 2011 r. wyniosła 2,3 proc.
Czechy są małym rynkiem wewnętrznym, mają 10,5 mln mieszkańców. Poziom życia w Pradze nie odbiega od standardów zachodnioeuropejskich i jest dużo wyższy niż w Polsce. To jednak sprawia, że potencjał rozwojowy kraju jest ograniczony.
PKB per capita wynosi ponad 25 tys. USD. Czeska gospodarka opiera się na eksporcie głównie do Unii Europejskiej, przez co wrażliwa jest na zmiany globalnego popytu.
Ponad 24 proc. PKB Czech stanowi przemysł motoryzacyjny. W 2010 r. wyprodukowano ponad milion samochodów, z tego ponad 80 proc. na eksport. W marcu tego roku indeks PMI dla przemysłu wyniósł w Czechach 52,1.
— Sytuacja w systemie finansowym jest stabilna, a koszty kredytów dużo niższe. Mimo to konsumpcja krajowa w ostatnim czasie kuleje. Ma to m.in. związek ze słabymi nastrojami wśród konsumentów, które wynikają z obaw o kryzys w Europie oraz wielu skandali politycznychi korupcyjnych, jakie miały miejsce w kraju pod koniec 2011 r. — mówi Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.
Jego zdaniem, rok 2012 będzie dla Czechów wyzwaniem. Ostatnie dane makroekonomiczne pokazują, że kraj ten dotknęło silne spowolnienie. Ponadto kraj boryka się z szybko starzejącym się społeczeństwem, nierównymi systemami emerytalnym i opieki zdrowotnej.
Jest jednak kilka rzeczy, których możemy Czechom pozazdrościć.
— Rodzimej firmy typu Skoda, która dzięki głównemu właścicielowi Volkswagenowi, staje się producentem podbijającym rynki na całym świecie. Ponadto stolicy, która stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych w całej Europie, oraz dobrych browarów, znanych na całym świecie o wielusetletniej tradycji (np. budweiser) — podkreśla Marek Buczak.
Zielona wyspa
Polska w ostatnich latach uważana była za tzw. zieloną wyspę. Największym atutem naszej gospodarki jest wysoki popyt wewnętrzny, który podtrzymywał PKB w okresie globalnej recesji w 2008 r. W 2011 r. PKB Polski wzrósł o 4,3 proc.
Sprzedaż detaliczna w lutym zwiększyła się o 13 proc. r./r., a w Czechach o zaledwie 1 proc. Jednak w porównaniu z naszym zachodnim sąsiadem nasz dług publiczny jest dużo wyższy. W 2011 r. wyniósł prawie 54 proc. PKB.
Nieco gorzej wypadamy również w sektorze przemysłu. Indeks PMI w marcu wyniósł 50,1. Stopa bezrobocia w lutym sięgnęła 13,5 proc., inflacja 4,1 proc., a podstawowa stopa procentowa 4,5 proc.
Istotnym zagrożeniem dla naszej gospodarki jest chroniczny brak reform, co przekłada się na ostrożne podejście inwestorów zagranicznych do lokowania pieniędzy w Polsce.
Jednak w związku z dużym popytem wewnętrznym, większym rynkiem konsumenckim oraz szybkim tempem wzrostu gospodarczego Polska wychodzi na prowadzenie. Wynik po pierwszej połowie meczu: Polska — Czechy 2:1.
Polska otrzymała jedną bramkę za szybsze tempo wzrostu gospodarczego oraz lepsze perspektywy rozwoju. Czechy otrzymały bramkę za lepsze wskaźniki makroekonomiczne (inflacja, stopa bezrobocia, dług publiczny).