Polska mleczarnia u stóp Kilimandżaro

Artur Kubajek
opublikowano: 29-12-2020, 20:00

U podnóża najwyższej na świecie samotnej góry Fundacja Ekonomiczna Polska-Afryka Wschodnia od dwóch lat pomaga spółdzielniom mleczarskim rozwijać działalność.

Gonia Zduńczyk

W położonej w Afryce Wschodniej nad Oceanem Indyjskim Tanzanii żyje około 60 mln mieszkańców i ich liczba stale rośnie. Szacuje się, że za 20 lat sięgnie 100 mln.

Uśpiony gigant

— O Tanzanii często mówi się, że to uśpiony gigant, co wynika z jej potencjału geograficznego i społeczno-ekonomicznego. Można tu znaleźć całą tablicę Mendelejewa zapisaną w bogactwach kopalnych, a w rejonach położonych na bogatych w wodę wyżynach panują doskonałe warunki do rozwoju rolnictwa – mówi Robert Zduńczyk, założyciel i prezes Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia (PEAEF), która od 2008 r. wspiera rozwój przedsiębiorczości w tym regionie, a na koncie ma już ponad 30 zrealizowanych projektów w Burundi, Kenii, Rwandzie, Tanzanii i Ugandzie.

Rogate bogactwo

Tanzania zajmuje czwarte miejsce pod względem pogłowia bydła w Afryce — po Etiopii, Sudanie i Czadzie. Hoduje się tu ponad 31 mln krów (w Polsce w 2019 r. 6,3 mln). Są hodowane głównie na mięso lub jako siła pociągowa, ale również jako forma gromadzenia majątku. Dopiero na czwartym miejscu znajduje się produkcja mleka. Ponad 98,5 proc. pogłowia to bydło tradycyjne pasterskiej rasy zebu, a tylko 1,5 proc. to rasy nowoczesne mleczne i/lub mięsne. Średnia ich mleczność to około 2 tys. litrów rocznie (w Polsce ponad 6,4 tys.).

Dominują gospodarstwa rodzinne z dwoma-trzema krowami oraz nieliczne farmy liczące do 1000 krów. Za jeden z priorytetów rozwoju rolnictwa i przemysłu spożywczego rząd uznał lokalną produkcję i przetwórstwo mleka — obowiązuje zakaz importu produktów mlecznych, a import maszyn i sprzętu do przetwórstwa mleka jest zwolniony z ceł i podatku VAT. Rolnicy coraz częściej zrzeszają się w niewielkie spółdzielnie mleczarskie, ale brak tradycji i technologii nie sprzyjają osiąganiu zysków.

Alternatywa dla kawy

Zaangażowanie fundacji PEAEF w rozwój mleczarstwa w rejonie Kilimandżaro jest efektem rozmów z rolnikami z plemienia Chaaga. Przez ponad 100 lat ich głównym źródłem utrzymania była uprawa kawy typu arabica. W ciągu ostatnich trzech dekad w związku ze zmianami na światowych rynkach, m.in. globalizacją obrotu kawą, dynamicznym rozwojem nowych, dużych rejonów produkcji, m.in. w Wietnamie czy Kolumbii, jej uprawa znacząco podupadła.

— Dla rolnika spod Kilimandżaro podstawą wyżywienia była i jest uprawa kukurydzy, ale głównym źródłem dochodów — uprawa kawy. Wraz z jej ograniczeniem pojawiła się konieczność znalezienia alternatywnej aktywności rolniczej, którą stała się sprzedaż mleka – mówi prezes fundacji.

Gdy na początku 2018 r. doszło do spotkania przedstawicieli PEAEF i spółdzielni mleczarskiej, w wiosce Mwika działała już niewielka mleczarnia o nazwie Kondiki. Dziennie skupowała 2-2,5 tys. litrów mleka od 700 rolników. Połowę sprzedawała większym mleczarniom ogólnokrajowym, nie była w stanie wygenerować zysku i kapitału na rozwój. Fundacja zdiagnozowała przyczyny: kosztochłonna organizacja i skup, odsprzedawanie surowego mleka z bardzo niewielką marżą oraz brak technologii do przetwarzania mleka na większą skalę. Jedyne, czego nie brakowało spółdzielcom, to determinacja wyrwania się z pułapki bycia de facto większą zlewnią wykonującą czarną robotę za innych.

Modernizacja i wsparcie

Gonia Zduńczyk

Fundacja stworzyła plan rozwoju mleczarni. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaakceptowało wniosek o finansowanie z programu Polska Pomoc, który wspiera rozwój społeczno-gospodarczy w kilku krajach Partnerstwa Wschodniego i Afryki Subsaharyjskiej. Dzięki temu w latach 2019-20 fundacja zmodernizowała mleczarnię Kondiki oraz udzieliła wsparcia spółdzielniom w wioskach Mwika i Uru. Powstały w nich dwa centra wsparcia rolniczego, które świadczą różne usługi na rzecz rolników. Produkują m.in. mieszanki paszowe, sprzedają suplementy i środki weterynaryjne, a wyszkoleni asystenci odwiedzają gospodarstwa, by wspierać rolników w dbaniu o zdrowie bydła.

Modernizacja objęła też istotne zmiany w systemie zarządzania oraz strategii mleczarni. Jej produkty są dostępne w miejscach dużych skupisk ludzkich, takich jak np. targi, dworce autobusowe, szkoły czy kościoły. W ramach projektu zostały zakupione m.in. niewielkie ciężarówki chłodnicze, lodówki i wózki dla punktów sprzedaży.

Gonia Zduńczyk

Modernizacja zwiększyła zdolności Kondiki do magazynowania i chłodzenia mleka. Do 2019 r. mleczarnia nie miała schładzalników, wypożyczała je od ogólnokrajowej firmy odbierającej mleko.

– Aby uniezależnić ją od konkurencji, a przede wszystkim rozwinąć własne przetwórstwo dzięki projektowi wspieranemu przez PEAEF i program Polska Pomoc kupiono schładzalniki dla niej i obu centrów skupu. Dostosowane do warunków panujących w Tanzanii dostarczyła je firma Margo z Ostrołęki, zdobywając praktyczną wiedzę na temat uwarunkowań i potrzeb tego rynku. Otworzyło to firmie drogę do rozwoju własnego biznesu. Obecnie kończy negocjacje dotyczące komercyjnej sprzedaży schładzalników – mówi Robert Zduńczyk.

W Polsce został zakupiony również sprzęt podwyższający zdolności przetwórcze mleczarni, m.in. dozownice do jogurtu, zakręcarki do butelek czy wyposażenie laboratorium.

Kończący się dwuletni projekt przyniósł już wymierne rezultaty. Dzienny skup mleka Kondiki wzrósł o 100 proc. — do 4,5 tys. litrów, a 3,5 tys. litrów jest przetwarzane i w formie różnych produktów trafia na lokalny rynek.

Potencjał do współpracy

Dla Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia to nie koniec zaangażowania.

– Obszarów do wspólnego działania jest wiele: trzeba budować pomieszczenia chłodnicze, uruchamiać centra skupu, wprowadzać nowe opakowania i proste, półautomatyczne maszyny wspierające wzrost jakości i skali produkcji. To ogromy potencjał do współpracy dla firm z Polski, a także dywersyfikacji własnego rozwoju — popytu na mleko i technologie do jego przetwórstwa w Afryce nie zabraknie – podkreśla Robert Zduńczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane