Polska musi kupić nowe samoloty

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-11-13 00:00

Klamka zapadła — wczoraj Ministerstwo Obrony Narodowej i resort gospodarki otrzymały oferty na samolot wielozadaniowy. Kupujemy nowe maszyny, bo zgodnie z międzynarodowymi porozumieniami, w 2008 r. musimy wystawić w siłach NATO eskadrę 42 myśliwców. Jest jednak tajemnicą poliszynela, że techniczne walory samolotu zeszły na drugi plan. Polski rząd zamierza bowiem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu — kupić samolot i pozyskać wsparcie zachodnich firm dla restrukturyzacji i rozwoju rodzimych przedsiębiorstw.

Wszystkie oferowane Polsce samoloty, czyli F-16, Gripen i Mirage 2000-5, spełniają warunki techniczne postawione przez polski rząd. Wygra więc ten, kto zaoferuje najkorzystniejsze sfinansowanie zakupu samolotów i wsparcie dla polskich firm. Resort gospodarki liczy, że wartość ofert offsetowych nie będzie mniejsza niż 3,5 mld USD. Wszyscy potencjalni dostawcy samolotów są gotowi zaoferować tak duże wsparcie. Niezależnie więc od tego, którą z propozycji wybierzemy — beneficjentem będzie rodzima gospodarka. Ministerstwo Gospodarki oczekuje, że offsetodawcy pomogą rozwiązać problemy restrukturyzacji tzw. trudnych sektorów gospodarki, np. hutnictwa. I tak: amerykański Lockheed Martin wspólnie z US Steel, potencjalnym inwestorem naszych hut, zakończyły już negocjacje w sprawie wsparcia dla stalowych spółek. Gripen i MG Rover mają wspólne plany ratowania Daewoo-FSO. Tyle tylko, że wcale nie jest pewne, iż wybór Lockheeda Martina oznacza wejście US Steel do hut. Wyłączność na negocjacje dla MG Rover także nie jest tożsama z wyborem Gripena.

Większość przedsiębiorców pokłada olbrzymie nadzieje w offsetowym wsparciu. W sondzie ,,PB’’ ponad połowa respondentów wskazała, że właściwym dla Polski wyborem powinna być oferta Amerykanów. Trudno się dziwić, bo rząd USA ujawnił wiele atrakcyjnych szczegółów oferty finansowania zakupu samolotu i pakiet offsetowy wart 8 mld USD. Co czwarty uczestnik sondy wybrał natomiast Gripena, a jedynie 2 proc. respondentów opowiedziało się za zakupem Mirage’a. Zaskakujące może wydawać się to, że ponad jedna piąta osób biorących udział w ankiecie uważa, że Polska w ogóle nie powinna kupować samolotów. Faktem jest, że takie przedsięwzięcie jest dla nas ciężarem finansowym nie do udźwignięcia. Zdaje sobie z tego zresztą sprawę także polski rząd, bo w przetargu najwięcej punktów oferenci dostaną za propozycję sfinansowania zakupów.