Polska powalczy o 30 mld EUR

[KAP]
opublikowano: 18-10-2011, 00:00

Fundusze na europejskie korytarze transportowe wzrosną czterokrotnie. Rząd obawia się, że niewiele z nich uszczknie.

W środę zostanie opublikowany projekt rozporządzenia unijnego dotyczący transeuropejskich sieci transportowych — TEN-T, które mają powstać w latach 2014- -20. W obecnej perspektywie Bruksela przeznaczyła na nie 8,5 mld EUR, a w nowej ma ponad 30 mld EUR. Polski rząd obawia się, że pieniądze przejdą nam koło nosa.

— W obecnej perspektywie inwestycje TEN-T były podzielone na sieć bazową i rezerwową. Teraz będzie dodana nowa grupa projektów pod nazwą Connecting Europe Facility (CEF). Kraje „starej unii”, chcą w nią włączyć wiele europejskich korytarzy transportowych, które wcale nie muszą przebiegać przez Polskę — mówi jeden z przedstawicieli polskiego rządu.

W konkursie trudniej

Obawia się, że więcej pieniędzy na TEN-T i CEF może oznaczać mniej pieniędzy w unijnym Funduszu Spójności, którego Polska jest największym beneficjentem.

— Z Funduszu Spójności mamy na starcie przyznaną określoną pulę pieniędzy na konkretne inwestycje, drogi, koleje, lotniska itp. Jeśli mamy problemy z wykorzystaniem funduszy na budowę jednej drogi, próbujemy przesunąć je na inny projekt. W przypadku TEN-T nie będzie tak łatwo — mówi Janusz Piechociński, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury. Bruksela chce określić transeurupejskie korytarze transportowe i priorytetowe projekty, kładąc duży nacisk na kwestie środowiskowe.

— Trzeba często walczyć w konkursach o fundusze, które będą na nie przeznaczane, a tych możemy nie wygrywać. Komisja Europejska kładzie na przykład duży nacisk na inwestycje w korytarze, na których rozwijany będzie transport intermodalny, a nie jest on naszą najmocniejszą stroną — mówi Janusz Piechociński.

— Przedstawiciele Komisji Europejskiej mają dość przekazywania pieniędzy na inwestycje, w wyniku których w jednym miejscu zostaje zbudowany kawałek autostrady, gdzie indziej zmodernizowany kawałek linii kolejowej, ale projekty nie tworzą spójnej całości. Brukseli chodzi o budowę całych korytarzy transportowych, przyjaznych środowisku. W przypadku Polski można więc liczyć na wsparcie dla projektów kolejowych, ale do tej pory wciąż był problem, by w tej dziedzinie tak przygotować inwestycje, aby spełniały unijne wymogi — wtóruje Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący unijnej Komisji Kontroli Budżetowej i członek Komisji Transportu.

Unijne rozmowy?

Oprócz pieniędzy na korytarze transportowe z funduszy TEN-T i CEF będą także współfinansowane europejskieinwestycje energetyczne i telekomunikacyjne (każda pula będzie warta ponad 9 mld EUR). Jutro o planach Brukseli dotyczących wsparcia polskich inwestycji w tych dziedzinach, a także w sieć TEN-T będą mówić podczas konferencji w Warszawie unijni urzędnicy. Czy rozwieją obawy przedstawicieli polskiego rządu i parlamentu?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [KAP]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu