Od kilku lat oferta się uszczupla, a wraz z nią spada sprzedaż aut z silnikiem Diesla — winne normy i legislacja. Nie zmienia to faktu, że nadal gros jeżdżących po naszych drogach aut ma pod maską silnik wysokoprężny.
W Polsce jest zarejestrowanych 19 mln samochodów osobowych. Najwięcej — z udziałem 45 proc. — jest aut z silnikiem benzynowym. Drugie miejsce — 40 proc. — należy do aut z silnikiem Diesla. Trzecie przypadło zasilanym LPG — 13 proc. Najmniej — zaledwie 2 proc. — było aut z napędem alternatywnym — wynika z raportu „Automotive Industry Report 2022/2023” opracowanego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.
Hegemonia diesla słabnie. W grupie najmłodszych pojazdów (do 4 lat) udział aut z napędem benzynowym sięga już 60 proc., wysokoprężnym tylko 23. Hybrydy mają udział 7-, a tzw. miękkie hybrydy 5-procentowy. Pojazdy elektryczne natomiast stanowią w tej grupie tylko 1 proc.
Diesel najmocniej trzyma się w starych autach — 47 proc. aut w wieku 11-20 lat ma silnik wysokoprężny.
Na polskich drogach największą grupę — 71 proc. — stanowią samochody najstarsze. Połowa parku to auta w wieku 11-20 lat, a 21 proc. ma więcej niż dwie dekady. Młodsze auta — od 5 do 10 lat — to 17 proc. floty, a auta nowe — do 4 lat — to tylko 12 proc.
