Polska zdobywa usługowe podium

opublikowano: 27-05-2019, 22:00

Grupa Everest prognozuje, że w tym roku wejdziemy do pierwszej trójki rynków usług biznesowych. Razem z IT już w niej jesteśmy

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakim tempie może rosnąć liczba pracowników, zatrudnionych w Polsce w centrach usługowych
  • Jakie firmy w tym roku powiększą liczbę miejsc pracy
  • Które miasta mogą liczyć na centra zaawansowanych usług IT, a które na centra usług biznesowych
  • Czym Polska przyciąga inwestorów



Przez ostatnie lata centra usług biznesowych rosły jak na drożdżach — pracowników przybywało po 20-25 proc. rocznie. Od I kw. 2017 do I kw. 2018 r. wzrost spadł do 13 proc. — podał ABSL, Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych. Mimo to Everest Group, firma badawcza zajmująca się tym rynkiem, przewiduje, że czeka nas świetny rok.

— W latach 2019-20 liczba pracowników centrów usług biznesowych urośnie o 12-14 proc., a Polska przeskoczy Kanadę i stanie się trzecią spośród najważniejszych lokalizacji na świecie, po Indiach i Filipinach — mówi Parul Jain, dyrektorka w Everest Group.

Informatyczna siła

Jeśli wziąć pod uwagę nie tylko usługi biznesowe, ale także IT, Polska już dziś jest na trzecim miejscu. Firma badawcza podaje (za ABSL), że w zagranicznych centrach usług w Polsce pracuje dziś 240-250 tys. osób, czyli tyle, ile w Chinach. Według danych Everestu w Kanadzie jest to ok. 235-245 tys. osób. Te kraje mogą powalczyć tylko o trzecie miejsce, bo drugie Filipiny mają pięciokrotnie większy rynek z 1,3-1,4 mln pracowników sektora, a lider, Indie — 2,7-2,8 mln.

— Miasta pierwszego wyboru, czyli Kraków, Warszawa i Wrocław, będą wybierane na zaawansowane usługi IT, w których firmy otworzą huby zajmujące się digitalizacją, w tym technologią blockchain, kryptowalutami i sztuczną inteligencją. Miasta drugiego i trzeciego wyboru, jak Katowice, Trójmiasto, Poznań i Bydgoszcz, również będą się cieszyć zainteresowaniem firm, które otwierają wielojęzyczne centra usług biznesowych i IT — mówi Parul Jain.

Wolniej, ale szybciej

ABSL szacuje, że w zagranicznych centrach usług biznesowych i polskich ośrodkach, w tym średniej wielkości firmach IT, pracuje łącznie ponad 300 tys. osób. Według ABSL tyle osób w Polsce, pracuje łącznie w sektorze w Czechach oraz na Słowacji i Węgrzech. Z kolei z informacji „PB” wynika, że Bułgaria, Rumunia i Bałkany mają łącznie 220 tys. pracowników sektora nowoczesnych usług biznesowych. Przedstawiciele ABSL nie są w prognozach dotyczących wzrostu zatrudnienia tak optymistyczni jak Everest Group, choć przyznają, że w porównaniu z resztą świata jest nieźle. Za trzy tygodnie ukaże się najświeższy raport organizacji, który podsumuje zmiany od I kw. 2018 r. do I kw. tego roku. Na razie wyniki badań są tajemnicą.

— Wzrost był niższy niż rok wcześniej, gdy wyniósł 13 proc., ale zdecydowanie wyższy niż w najważniejszych lokalizacjach na świecie — mówi Wojciech Popławski, wiceprezes i członek zarządu ABSL oraz dyrektor zarządzający Accenture Operations w Polsce.

— W 2018 r. w Indiach wzrost wyniósł ok. 6-8 proc., a na Filipinach oscylował wokół 3-4 proc. W Polsce był w porównywalny z innymi krajamih regionu, jak Czechy i Rumunia, gdzie sięgnął 12-15 proc. — mówi Karthik Hanumantha, partner w Everest Group.

— We wszystkich krajach na świecie miejsc pracy w sektorze nowoczesnych usług biznesowych przybywa wolniej niż przez ostatnie 3-5 lat. W porównaniu z największymi globalnymi lokalizacjami wzrost w Polsce jest najszybszy. Wciąż jesteśmy konkurencyjni i mamy dobrą ofertę. Trzy czwarte nowych miejsc pracy tworzą obecni inwestorzy, którzy rozwijają bardzo zaawansowane usługi, podczas gdy rok temu było to 65 proc. — mówi Jacek Levernes, współzałożyciel i honorowy prezes ABSL.

Tylko w ostatnich miesiącach rozwój zapowiedziało kilka spółek. Firma Capgemini, która zatrudnia 8,5 tys. osób, stworzy w tym roku 500 miejsc pracy. Infosys, który ma w Łodzi 2,5 tys. pracowników, myśli o wejściu do innego miasta i zatrudnieniu 500-1000. UBS, który w Krakowie i pobliskim Zabierzowie stworzył już 2,5 tys. etatów, doda w drugim centrum 350. JP Morgan, który zatrudnia w Warszawie ok. 500 osób, rozważa uruchomienie usług technologicznych. Centrum usług Shella w Krakowie, w którym na koniec ubiegłego roku było 3,6 tys. pracowników, zapowiedziało przyjęcie w ciągu 12 miesięcy tysiąca nowych. Goldman Sachs, który zatrudniał w zeszłym roku 670 osób, zapowiedział, że do końca 2019 r. dojdzie do 820. Rozwój istniejących centrów często oznacza bardziej zaawansowane procesy.

— Te centra zatrudniają osoby z 5-10-letnim doświadczeniem. To dobra wiadomość, bo ci pracownicy robią analizy, prowadzą projekty, podejmują decyzje — ich pracy nie da się zautomatyzować — uważa Jacek Levernes.

Co zniechęca, co kusi

Tymczasem robotyzacja (RPA) jest częściowo odpowiedzialna za wolniejszy wzrost.

— Firmy wdrażają gotowe rozwiązania u klienta lub świadczą usługę. Największe firmy zajmujące się produkcją robotów, Blue Prism, UiPath i Automation Anywhere, mają w Polsce sieć partnerów biznesowych. Digital Workforce, firma z Łodzi zajmująca się RPA, tylko w zespole utrzymania robotów zatrudnia już 70 osób — mówi Wiktor Doktór, prezes fundacji Pro Progressio.

Przyznaje też, że firmy wolniej niż kiedyś podejmują decyzje o otwarciu centrum w Polsce.

— Proces decyzyjny uległ wydłużeniu. Firmy, które zapowiadały ogłoszenie lokalizacji w ciągu miesiąca, przeciągają rozmowy. Rynek europejski jest tak nasycony potencjalnymi lokalizacjami dla centrów usług, a różnice są na tyle niewielkie, że analiza się przedłuża. Ceny są porównywalne, więc firmy sprawdzają, gdzie dostępne są poszukiwane przez nie kompetencje, a to jest czasochłonne — mówi Wiktor Doktór.

Everest Group uważa, że w przyciąganiu do Polski centrów usług pomaga rządowe wsparcie. To zwolnienia podatkowe w strefie ekonomicznej oraz program wsparcia inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki, w ramach którego firmy mogą liczyć na granty. Z drugiej strony — zagrożeniem dla rozwoju sektora jest zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS. Projekt powrócił w aktualizacji programu konwergencji. ABSL ocenia, że zmiany obejmą 20-35 proc. pracowników zaawansowanych usług biznesowych, a w sektorze B+R — 60-100 proc. Wzrost kosztów pracy będzie szybszy niż wzrost produktywności, co spowoduje spadek konkurencyjności Polski. Miejsce pracy będzie droższe od stworzonego w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej i co najmniej porównywalne z etatami w krajach Europy Zachodniej.

Gdzie jest rynek usług biznesowych

AZJA

Firmy konsolidują działalność i ograniczają liczbę centrów usług. Głównym czynnikiem wyboru lokalizacji jest jakość i dostępność pracowników. Azja ma najwięcej pracowników z kwalifikacjami do pracy w centrach usług IT, digitalizacji, inżynieryjnych i badawczo- -rozwojowych oraz biznesowych.

Indie w najbliższych 3-5 latach będą nadal rosnąć dzięki rozwojowi digitalizacji, usług inżynieryjnych i badawczo-rozwojowych, a także jeszcze większej dostępności pracowników. Hyderabad i Pune będą się cieszyć największym powodzeniem ze względu na rosnący popyt wśród światowych gigantów technologicznych i finansowych na kompleksowe usługi IT i B+R.

Filipiny pozostaną kluczową lokalizacją call center, urosną też usługi IT (ze względu na szybszy rozwój digitalizacji), w tym analiza klienta i usługi napędzane przez social media. Wzmożonym zainteresowaniem będą się cieszyć — poza Manilą — Iloilo, Quezon, Taguig i Davao ze względu na atrakcyjne koszty i dostępność pracowników.

Malezja będzie rosła głównie w sektorach wielojęzycznych centrów usług biznesowych, usług dla sektora bankowego oraz procesów cyfrowych, na które popyt z rynków Azji Południowo-Wschodniej i wśród globalnych firm z sektora finansowego będzie sie zwiększał

EUROPA, BLISKI WSCHÓD I AFRYKA

W regionie jest dostęp do pracowników, którzy mogą wykonywać wiele procesów, dzięki czemu jest dobrą lokalizacją dla wielofunkcyjnych centrów. Właśnie takie ośrodki będą powstawać najczęściej, bo zacierają się granice między usługami IT i biznesowymi, a współpraca między nimi umożliwia digitalizację i szybszą realizację procesów.

Polska wyprzedzi Kanadę, stając się trzecią na świecie lokalizacją dla usług biznesowych. Będzie to zawdzięczać rozwojowi multifunkcyjnych centrów usług i wsparciu rządu. Najpopularniejsze będą Kraków, Warszawa i Wrocław, w których będą lokowane centra zaawansowanych usług IT, w tym związanych z technologią blockchain, kryptowalutami i sztuczną inteligencją.

Irlandia urośnie najszybciej w regionie dzięki silnemu poparciu rządu, dobrze rozwiniętej infrastrukturze i rosnącemu trendowi, w ramach którego globalne koncerny przenoszą siedziby z Wielkiej Brytanii w związku z brexitem. Poza Dublinem większy wzrost usług biznesowych spodziewany jest w miastach drugiego wyboru, jak Cork, Limerick i Galway.

Izrael zanotuje wzrost w usługach IT najnowszej generacji, w tym big data, cyberbezpieczeństwa, chmury i internetu rzeczy, bo duże znaczenie dla firm ma bliska współpraca między ośrodkami akademickimi a przemysłem.

AMERYKI

Rośnie znaczenie lokalizacji centrów w pobliżu klientów. Kluczowe kraje, z których pochodzi dużo klientów centrów usług, w tym USA, prowadzą protekcjonistyczną politykę. Powoduje to, że firmy konsolidują portfele usługodawców. Region Ameryki jest coraz częściej wybierany przez firmy, które cenią sobie łatwość koordynacji zespołów zlokalizowanych w pobliżu, możliwość szkoleń i lepszy kontakt z klientem.

Kostaryce przybędzie nowo zakładanych centrów, choć ich wielkość może spaść, bo firmy koncentrują się na automatyzacji i elastyczności.

Jamajka zanotuje przyspieszony wzrost, szczególnie w segmencie usług biznesowych. Rozwojowi sprzyjają duża liczba anglojęzycznych pracowników i rządowe inwestycje wspierające rynek.

Kanada również przyspieszy, głównie dzięki dużym inwestycjom rządu, mającym zachęcić zagranicznych inwestorów, szczególnie w sektorze IT i digitalizacji. Niepewność co do polityki rządu USA skłania firmy do rozwoju centrów poza granicami, głównie u północnego sąsiada.

Źródło: Everest Group

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane