Czytasz dzięki

Polski biznes idzie w neutralność

Państwo jeszcze się broni przed zadeklarowaniem neutralności klimatycznej, firmy tymczasem powoli wchodzą w zielony nurt. Wpisują klimat do strategii i tworzą etaty.

Unilever, Velux, ThyssenKrupp — to tylko przykłady z ostatnich kilku dni. Pierwszy koncern zapowiedział, że związki węgla będzie pozyskiwał nie z kopalin, ale z innych źródeł: roślin, powietrza lub odpadów. Drugi obiecał, że będzie neutralny klimatycznie, czyli przestanie emitować CO 2. Trzeci zaś planuje przestawić jeden z zakładów na produkcję stali całkowicie neutralnej klimatycznie. Wielki biznes idzie w neutralność w ślad za zaleceniami naukowców, polityką państw oraz oczekiwaniami konsumentów i odbiorców. A w Polsce? Państwo broni się jeszcze przed zaakceptowaniem unijnego celu neutralności klimatycznej w 2050 r., ale w polskim biznesie zielona fala już wzbiera.

Firmy zainteresowane
zmniejszaniem swojego wpływu na środowisko coraz częściej sięgają po umowy typu
PPA, czyli długoterminowy kontrakt między odbiorcą a zielonym źródłem. Tym
źródłem w polskich warunkach najczęściej jest farma wiatrowa.
Zobacz więcej

WIATROWA WSPÓŁPRACA:

Firmy zainteresowane zmniejszaniem swojego wpływu na środowisko coraz częściej sięgają po umowy typu PPA, czyli długoterminowy kontrakt między odbiorcą a zielonym źródłem. Tym źródłem w polskich warunkach najczęściej jest farma wiatrowa. Fot. Bloomberg

Nie drzewa, ale wiatraki

Orange Polska zatrudnił właśnie pracownika na stanowisku climate officera, czyli specjalisty ds. klimatu. To pierwsze takie stanowisko w międzynarodowej grupie, która pod koniec zeszłego roku ogłosiła plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 r. (net zero carbon). Celów dla spółek w poszczególnych krajach jeszcze nie ma, ale będą.

— Orange Polska na tle innych spółek grupy ma wiele do zrobienia w obszarze emisji CO 2. Nie powinno to zaskakiwać, skoro 93 proc. śladu węglowego Orange Polska pochodzi z konsumpcji energii, która w kraju jest produkowana w 80 proc. z węgla — tłumaczy Jacek Hutyra, od 1 września climate officer w Orange.

Jakie ma zadania? Tłumaczy, że jego rolą będzie wspieranie transformacji, która już się w firmie toczy, a o której Orange mówi za mało, a także analiza tego, co może pomóc ją przeprowadzić.

— Nie zamierzamy przy tym zapominać, że Orange to firma — zajmuje się biznesem, więc bycie green musi mieć z nim związek. Dlatego raczej nie będziemy sadzić drzew, będziemy natomiast np. zawierać długoterminowe kontrakty typu PPA z farmami wiatrowymi. To ważne, bo w ten sposób wspieramy budowę zielonych źródeł. Mamy już takie kontrakty,chcemy mieć ich więcej. Będziemy też dalej optymalizować zużycie energii sieciowej — mówi Jacek Hutyra.

Klimat częścią strategii

Katarzyna Kłaczyńska-Lewis, lider praktyki energetycznej i ochrony środowiska w kancelarii EY Law, dodaje, że climate officer to człowiek, który na kwestie związane z firmą i klimatem powinien patrzeć z wielu stron.

— Na przykład pod kątem percepcji firmy, jej pozycjonowania na rynku, roli i profilu kontrahentów, logistyki. Taka osoba musi znać się na marketingu, prawie, finansach i znać strategię firmy — mówi Katarzyna Kłaczyńska Lewis.

Zauważa też, że do tej pory klimatem zajmowały się w firmach departamenty lub służby wyspecjalizowane w tematach środowiskowych, czyli np. w raportowaniu emisji CO 2, a teraz to się zmienia.

— Widoczny jest ciekawy trend: klimat przenoszony jest do departamentów strategii — i to nie tylko w firmach, na których spoczywają obowiązki środowiskowe sprecyzowane przepisami, ale również w tych, które nie są przymuszane żadnymi regulacjami — mówi Katarzyna Kłaczyńska-Lewis.

Dla przykładu: Amazon utworzył ostatnio w ponadnarodowych strukturach stanowisko eksperta ds. europejskiego Zielonego Ładu.

Kto szykuje zielony plan?

— W polskich firmach jeszcze nie widzę silnego trendu tworzenia nowych stanowisk. Nie oznacza to jednak, że nie pracują nad planem ekologicznej transformacji. Mamy klientów zainteresowanych transformacją poszczególnych obszarów biznesu lub kompleksową zmianą. Rozumieją już, że można chronić środowisko, chroniąc jednocześnie własną kieszeń, czyli obniżając koszty działalności — mówi Katarzyna Kłaczyńska-Lewis.

Fala deklaracji polskich firm wkrótce nadejdzie. O ogłoszeniu planu odejścia od węgla myślą już menedżerowie w należącym do Zygmunta Solorza Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, produkujacym energię z węgla brunatnego. Z neutralnością klimatyczną flirtuje też kontrolowany przez państwo PKN Orlen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane