Polski rynek systemów ERP

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 2006-10-18 00:00

Wzrost i koncentracja — oto najważniejsze trendy na polskim rynku systemów ERP. Wzrost wydatków na ERP do 2009 r. ma wynieść 16,5 proc.

Według IDC Polska, firmy analitycznej specjalizującej się w badaniu rynków IT, wydatki na systemy ERP wzrosły w 2005 r. o 22,1 proc. Łącznie polscy przedsiębiorcy wydali na wspomniane oprogramowanie 165 mln dolarów. W tym roku wzrost wydatków ma wynieść 17 proc. I tendencja ta ma się utrzymać.

— Dynamiczny wzrost będziemy zawdzięczać kilku czynnikom, takim jak relatywnie małe nasycenie informatyką, zwłaszcza w segmencie MSP, wzrost gospodarczy naszego kraju i wzrost świadomości użytkowników. Za najistotniejszy czynnik uważam wzrost gospodarczy, dzięki któremu powstają nowe fabryki i firmy inwestujące w infrastrukturę informatyczną. Spektakularne inwestycje zagraniczne mają bezpośrednie przełożenie na wzrost rynku IT i tym samym na ERP. Istniejące firmy krajowe także lepiej sobie radzą, rosną i mogą — a często muszą — inwestować w bardziej zaawansowane narzędzia informatyczne — tłumaczy Tomasz Słoniewski, analityk z IDC.

Gonimy czołówkę

Tak duży wzrost wartości rynku jest wynikiem tego, że polskie firmy są mniej zinformatyzowane niż zachodnie. To też oznacza, że mają większe potrzeby.

— Polski rynek w porównaniu z Europą Zachodnią jest wciąż we wcześniejszym stadium rozwoju. Charakteryzuje go dość niska wartość, znaczne wahania zapotrzebowania informatycznego w poszczególnych branżach i segmentach, a także większa dynamika popytu. Dodatkowo, na rynkach dojrzałych dużo większa część przychodów pochodzi z opieki serwisowej i upgrade'ów systemów. Sprzedaż nowych licencji rośnie tam zazwyczaj dość wolno, a u nas wciąż jest ona podstawą wzrostu obrotów w kolejnych latach — tłumaczy Tomasz Słoniewski.

Największymi dostawcami systemów ERP w naszym kraju są kolejno: SAP, Oracle, Comarch oraz IFS. W 2009 r. wartość polskiego rynku ERP ma sięgnąć 300 mln dolarów. Tyle był wart rynek hiszpański w 2004 r.

Koncentracja

Ten rok przyniósł wiele zmian w wewnętrznej strukturze polskiego rynku ERP. Wielu producentów oprogramowania postanowiło połączyć swoje siły, w ślady Comarchu z CDN poszły Matrix.pl z Infovide, Columbus Polska z CIG, Ster-Projekt i SPIN. Intencją tych fuzji jest chęć wzmocnienia własnej pozycji.

— Struktura polskiego rynku IT wciąż jest nadmiernie rozproszona i w pewnym sensie nieuporządkowana. Silną pozycję zajmują firmy lokalne, ale muszą szukać partnerów do fuzji, jeśli mają przetrwać rywalizację z silnymi międzynarodowymi korporacjami. Dlatego należy spodziewać się, że w dalszym ciągu będziemy świadkami procesów konsolidacyjnych. Fuzje firm są naturalną i najszybszą metodą zdobycia nowych kompetencji i poszerzenia udziałów w rynku — mówi Marek Kobiałka, prezes Matrix.pl.

Proces konsolidacji mogą zakłócić międzynarodowi gracze dążący do przejęcia lokalnych firm. Z kolei zachętą do fuzji jest rozwijający się rynek i wzrost gospodarczy.

— Polskie firmy bądź polskie oddziały koncernów prowadzą ekspansję na lokalnych i zagranicznych rynkach. Często wiąże się to z inwestycjami w nowe sektory gospodarki, z których każdy ma własną specyfikę prawną i kulturową. Wielu dostawców nie jest w stanie zapewnić profesjonalnej obsługi, ponieważ często specjalizują się tylko w wąskim obszarze i działają na lokalnym rynku. Tymczasem rynek globalizuje się i polska gospodarka podlega szerszym trendom. Dostawcy i firmy konsultingowe IT muszą więc także myśleć perspektywicznie, budując kompleksową ofertę i świadcząc usługi w globalnym wymiarze — dodaje Tomasz Gawron, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Columbus Polska.

Takie usługi mogą świadczyć tylko silne firmy.

Badania i inwestycje

— Konsolidacja następuje, ponieważ rozwój systemów ERP oraz prowadzenie prac badawczych wymaga ogromnych nakładów finansowych. Małe, samodzielne firmy nie są w stanie sprostać tym wyzwaniom, dlatego albo połączą się z innymi małymi firmami, albo zostaną partnerami liderów rynku. Jeżeli tego nie zrobią, to w najlepszym razie czeka je obrona obecnych udziałów rynkowych i walka o przeżycie — zauważa Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarchu.

To również rosnące wymagania klientów zmuszają polskich dostawców systemów ERP do dokonywania fuzji.

— Wybierając ERP, klienci przyglądają się producentowi systemu, jego kompetencjom technologicznym i zdolności do innowacji, pozycji rynkowej i stabilności finansowej. System ERP kupuje się na 10 lat i żadna poważna firma nie zainwestuje w produkt, który nie ma gwarancji rozwoju. Ponadto coraz więcej klientów rozpoczyna działalność zagraniczną i oczekuje, że dostawca systemu ERP zapewni jego zgodność z regionalnymi wymogami językowymi i merytorycznymi, a to także wymaga wysiłku organizacyjnego, finansowego i technologicznego ze strony dostawcy systemu — kontynuuje Zbigniew Rymarczyk.

Lepsza pozycja

Na tak perspektywicznym i wymagającym rynku konsolidacja wydaje się tendencją w pełni uzasadnioną.

— Połączona spółka Infovide-Matrix ma szansę w krótkim czasie stać się jednym z liderów tego rynku. W 2006 r. prognozujemy osiągnięcie łącznych przychodów ze sprzedaży na poziomie 183 mln zł — podkreśla Marek Kobiałka.

Podobne zalety fuzji wymienia Tomasz Gawron.

— Powodem połączenia się Columbus Polska z CIG i częścią firmy Alatus oferującą Microsoft Dynamics-Nav była chęć szybkiej budowy bardzo silnego partnera Microsoft Business Solutions (MBS). Dla wszystkich firm połączenie oznacza wzrost przychodów, większą widzialność na rynku — tłumaczy Tomasz Gawron. n

Koniunktura gospodarcza zdecyduje

Optymistyczne prognozy analityków dotyczące szybkiego wzrostu rynku ERP w bieżącym roku mogą zostać zweryfikowane na skutek wolno postępującej informatyzacji sektora publicznego i braku decyzji o wdrożeniach nowoczesnych, zintegrowanych systemów wspierających zarządzanie w spółkach z udziałem skarbu państwa. Sektor dużych firm nadal stanowi lwią część rynku ERP. Dynamiczny wzrost sprzedaży ERP jest możliwy jedynie w sektorze MSP, jeżeli utrzyma się dobra koniunktura gospodarcza. Firmy MSP dokładnie definiują swoje oczekiwania biznesowe, zaś inwestycja w ERP w miarę dojrzałości biznesu będzie stawała się dla nich priorytetowa. W końcu system ERP to wydatek inwestycyjny jak każdy inny — ma przynieść w określonym czasie określone korzyści: wzrost dochodów, spadek kosztów, poprawę pozycji konkurencyjnej czy usprawnienie działania w przypadku administracji publicznej. Zakup ERP przez same tylko firmy średniej wielkości i mniejsze nie decyduje o wysokim wzroście wartości rynku ogółem. Tempo doganiania Europy pod względem dojrzałości rynku ERP może się więc spowolnić.

Grzegorz Rogaliński, prezes SAP Polska

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót