Polski senior od smartfona stroni

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2014-01-15 00:00

Starsi użytkownicy do technologii mobilnych odnoszą się z rezerwą. I ze szkodą dla gospodarki.

Co drugi mieszkaniec krajów rozwiniętych, który skończył 55 lat, ma lub kupi sobie w tym roku smartfona — wynika z najnowszego raportu Deloitte’a. Również w Polsce rośnie odsetek osób z tej kategorii wiekowej używających tzw. inteligentnych komórek. Mamy jednak sporo do nadrobienia, szczególnie jeśli spojrzymy na rynek niemiecki czy brytyjski.

— Ośmiu na dziesięciu Polaków po pięćdziesiątce nie korzysta nawet z internetu. Do smartfonów przekonać ich jeszcze trudniej. Główne powody są dwa: niezrozumiałe plany taryfowei obawy przed wysokością rachunku oraz skomplikowany interfejs użytkownika — tłumaczy Jakub Wróbel, starszy menedżer w dziale konsultingu Deloitte.

IT stawia na młodość

Działające na rynku mediów i telekomunikacji firmy zbyt mało przejmują się potrzebami seniorów. Przykładem może być to, że spośród dwóch milionów aplikacji mobilnych tylko kilka stworzono z myślą o użytkownikach w dojrzałym wieku. Nic dziwnego, że pokolenie powojenne używa smartfonów tylko do dzwonienia. W rezultacie jest odcięte od wielu możliwości, jakie daje rynek, takich jak e-administracja, sprzedaż mobilna, nauka na odległość czy telemedycyna. Dużo na tym tracą zarówno seniorzy, jak i cała gospodarka.

— Dotyczy to również Polski — szacuje się, że w tym roku prawie 30 proc. populacji w naszym kraju będą stanowili ludzie po 55. roku życia. Z rezerwą podchodzą do wszelkich nowinek technologicznych, bo nie mają wystarczających kompetencji cyfrowych — uważa Jakub Wróbel.

Podobnie myśli Krzysztof Wagner, dyrektor IT w firmie FoxCode, tworzącej oprogramowanie mobilne na Androida i iOS’a. Podkreśla, że dla seniora wybór smartfona jest trudny, ponieważ instalowane w tych aparatach systemy operacyjne — z jednej strony dają ogromne możliwości dostosowania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb, z drugiej — często są trudniejsze w obsłudze.

— Liczba dostępnych funkcji może zaskoczyć nawet bardziej zaawansowanych użytkowników, nazywanych cyfrowymi tubylcami. Tym bardziej ten nadmiar wyboru przerazi ludzi starszych, czyli cyfrowych imigrantów — uważa dyrektor Wagner.

Idzie nowe

Kiedy seniorzy przekonają się do urządzeń przenośnych i aplikacji mobilnych? Według ekspertów Deloitte’a nastąpi to do 2020 r. — różnica w tzw. penetracji smartfonów między grupą wiekową 18-54 lata i tą powyżej 55. roku życia powinna być wówczas nieistotna.

— Starsze osoby można aktywować mobilnie w ramach dwóch strategii: sprzętowej i edukacyjnej. W pierwszej chodzi o to, by na rynku pojawił się nowy, bardzo prosty w obsłudze sprzęt, np. telefon ze specjalnie zaprojektowanym menu. W drugiej — o dotarcie do tych ludzi z odpowiednimi umiejętnościami i wiedzą — argumentuje Krzysztof Wagner.

— Dużo zrobi też czas. Konsumenci, którzy w wieku 40 lat zaczęli korzystać ze smartfonów, trafiając do wyższej półki wiekowej, z pewnością nie będą stronili od kolejnych, coraz bardziej zaawansowanych gadżetów — uważa Jakub Wróbel.