Polskie autobusy pojadą do Angoli

Karolina Guzińska
12-11-1999, 00:00

Polskie autobusy pojadą do Angoli

Ostatni nie zagospodarowany rynek na świecie czeka na firmy znad Wisły

POTRZEBNY PATRONAT: Zwróciliśmy się do Ministerstwa Gospodarki z prośbą o objęcie systemem refundacji uczestnictwa polskich firm w targach FILDA 2000. Zwrot kosztów z pewnością zachęci wiele przedsiębiorstw do otwarcia sobie nowego kierunku eksportu na rynek, który nie jest jeszcze nasycony — informuje Tomasz Dowbor, prezes Biura Handlowego PolAngol. fot. Grzegorz Kawecki

Szesnastu polskich wystawców wzięło udział w targach FILDA 99 w Luandzie. W efekcie, w Angoli rozpoczęło działalność polskie biuro handlowe. Wkrótce ma zostać podpisana dwustronna umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Angola uważana jest za jeden z najbogatszych w surowce krajów Afryki. Dysponuje bogatymi złożami ropy naftowej, diamentów oraz innych surowców i minerałów. Ma też możliwości hydroenergetyczne i żyzną ziemię uprawną, wykorzystywaną obecnie w niewielkiej skali. Dochód narodowy Angoli jest drugim co do wielkości na całym kontynencie, a rząd kontynuuje korzystne dla zagranicznego biznesu działania: prywatyzację, demonopolizację i maksymalne upraszczanie procedur.

Pierwsze jaskółki

FILDA to jedyne wielobranżowe, międzynarodowe targi w Angoli. W tym roku do stolicy kraju, Luandy, przyjechało 600 firm z całego świata, w tym 16 z Polski.

— Wobec wysokich kosztów uczestnictwa to duży sukces, mamy jednak nadzieję, że w przyszłym roku w targach weźmie udział 30-40 polskich wystawców — uważa Tomasz Dowbor, prezes Biura Handlowego PolAngol.

Polski biznes reprezentowały w Luandzie m.in. Polmot, Gdańska Stocznia Remontowa, Andoria, Łucznik, Centrostal.

— Podczas targów omawiane były projekty, których realizacja zależy w dużej mierze od prężności polskich firm. Dotyczyły one m.in. otwarcia doku remontowego dla statków w kooperacji Gdańskiej Stoczni Remontowej i lokalnej firmy, budowy osiedla stu domków jednorodzinnych, możliwości dostarczania ciężarówek Stara dla wojska angolskiego. Realizacja tych projektów daje sposobność wejścia na rynek wielu mniejszym firmom z Polski, które mogłyby obsługiwać duże kontrakty w zakresie logistyki — ocenia Tomasz Dowbor.

W lipcu rozpoczęło działalność w Luandzie polskie biuro handlowe, utrzymujące się z prowizji od obsługiwanych transakcji. Będzie ono wspomagać firmy w organizowaniu sieci dystrybucji produktów polskich w Angoli oraz kontynuować rozpoczęte na targach negocjacje.

— Pierwszym sukcesem było doprowadzenie do otwarcia biura sprzedaży produktów Andorii, wraz z serwisem. Otwarte zostało również przedstawicielstwo firmy Polmot i Gdańskiej Stoczni Remontowej — sygnalizuje Tomasz Dowbor.

Jego zdaniem, już wkrótce dojdzie do podpisania fundamentalnej dla dwustronnej współpracy umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Autobusy i generatory

— Polmot sprzedawał pojazdy do Angoli już w latach 80. Potem, ze względu na działania wojenne, kontakty zostały zerwane. Obecnie widzimy realne szanse uruchomienia wspólnego polsko-angolskiego przedsiębiorstwa przewozowego. Będzie to okazja do promocji autobusów Autosan. Mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku rozpoczniemy dostawy pierwszych autobusów oraz usług w zakresie szkoleń i serwisu. Polmot zamierza również sprzedawać w Angoli maszyny rolnicze, głównie przyczepy — informuje Henryk Sekuła, pełnomocnik dyrektora pionu rozwoju w Polmot Holding.

— Podczas targów FILDA sprzedaliśmy jeden z eksponowanych tam generatorów. Angola potrzebuje urządzeń generujących prąd, ponieważ wskutek działań wojennych zniszczona została sieć energetyczna kraju. Obecnie przygotowujemy pierwszą wysyłkę handlową. Mamy nadzieję, że zaowocuje to większymi zamówieniami w przyszłości — mówi Marek Jaskulski, kierownik ds. eksportu w spółce Andoria.

Polskie produkty i usługi są w Angoli konkurencyjne cenowo. Rewelacją targów były produkty Centrostalu: domki z elementów składanych w cenie 100 - 300 USD za mkw. W Angoli minimalna cena wynosi 800 USD za mkw.

— Afryka to ostatni nie zagospodarowany rynek na świecie. Jeśli polski biznes tam nie wejdzie, zrobią to inni. Angola, kraj o ogromnym potencjale gospodarczym, potrzebuje pokoju i domów. Staramy się wypromować naszą ofertę, która zachowując standardy nowoczesności, ekologii i bezpieczeństwa jest relatywnie tania — konkluduje Henryk Martenka, lobbysta w Centrostalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Polskie autobusy pojadą do Angoli