Polskie hity dostaną wsparcie

GRY KOMPUTEROWE - PROGNOZY 2016:

Producenci gier mają za sobą bardzo dobry rok. 2016 może umocnić ich pozycję na globalnym rynku

W ekskluzywnym gronie dziesięciu najchętniej kupowanych gier komputerowych w 2015 r. są aż dwa tytuły z Polski: „Wiedźmin 3” warszawskiego dewelopera CD Projekt i „Dying Light” wrocławskiej firmy Techland. Ten sukces można porównać ze znalezieniem się w gronie najbardziej kasowych filmów roku. Jeśli dołożymy do tego awans CD Projektu do giełdowego indeksuWIG30, to mamy dobitny dowód na to, że branża stała się ważną gałęzią gospodarki, a Polska jest coraz mocniej kojarzona na świecie z produkcją świetnych gier. Sukcesy branży przebijają się do świadomości rządowych decydentów. Dlatego w tym roku branża gier komputerowych po raz pierwszy w historii może uzyskać publiczne wsparcie, jakim cieszą się producenci gier w USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii. Nad uruchomieniem programu, którego budżet może sięgnąć 500 mln zł, pracuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

— To będzie najważniejsze tegoroczne wydarzenie w branży — mówi Grzegorz Miechowski, prezes warszawskiej firmy 11bit studios. Pieniądze z NCBR będą mogły zostać wykorzystane tylko na finansowanie badań rozwojowych, a nie na tworzenie gier. Ponieważ jednak branża korzysta z najnowszych osiągnięć informatyki i elektroniki, pośrednio będzie to możliwe. Strumień gotówki, który popłynie do sektora, może przyśpieszyć jego rozwój. Przyszły rok będzie należał do trzeciej części „Snajpera”, nad którym pracuje CI Games. Jeśli żaden z mniejszych deweloperów nie zrobi niespodzianki, gra warszawskiej firmy będzie najlepiej sprzedającym się tytułem z Polski w 2016 r. Premiera jest zaplanowana na czerwiec. Gra, pokazywana od połowy ubiegłego roku na branżowych targach, została bardzo dobrze przyjęta.

— Liczymy na największy sukces gry w historii CI Games, co oznacza wiele milionów sprzedanych kopii — zapowiadał na początku grudnia Marek Tymiński, prezes warszawskiego dewelopera. Dobre wyniki sprzedażowe „Snajpera 3” pozwolą warszawskiej firmie dołączyć do ścisłej branżowej czołówki, w której są obecnie CD Projekt i Techland. W sukces wierzą giełdowi inwestorzy, którzy od czerwca kupują akcje CI Games. W ubiegłym roku kurs urósł o ok. 180 proc. Ostatnie lata w wydaniu warszawskiego studia nie były najlepsze. Problemy zaczęły się podczas prac nad drugą częścią „Snajpera”, którego premiera była kilkakrotnie przekładana. Gra sprzedała się przeciętnie. Podobny los spotkał kolejnąprodukcję CI Games: „Lords of the Fallen”. W pierwszym kwartale strategię na najbliższe lata zaaprezentuje CD Projekt. Wszyscy oczekują, że deweloper ujawni więcej szczegółów gry „Cyberpunk 2077” — kolejnej superprodukcji, nad którą pracuje. Rynek czeka też na informację, czy powstanie czwarta cześć przygód Geralta z Rivii. Największą bolączką branży w tym roku nadal będzie sytuacja na rynku pracy, na którym brakuje doświadczonych specjalistów. Sektor stał się ofiarą własnego sukcesu. W ostatnich latach rozwijał się bardzo szybko, a kształcenie zawodowe dopiero raczkuje. Część deweloperów stara się poradzić z tym problemem, sięgając po zagranicznych fachowców. Inni podkupują doświadczonych pracowników od konkurencji. To powoduje presję na wzrost wynagrodzeń w branży, które nie odstają już od poziomu zachodnioeuropejskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu