- Na przestrzeni ostatnich 12 lat ruch pasażerski zwiększył się niemal czterokrotnie, dlatego ważne jest tworzenie takich warunków, które będą odpowiadały na potrzeby rosnącego rynku przewozów pasażerskich w Polsce – mówi Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa.
Liderem jest Lotnisko Chopina, które obsłużyło 12,8 mln pasażerów, o 1,6 mln więcej niż w 2015 r., a wśród portów regionalnych – Kraków z prawie 5 mln pasażerów.
- W tym roku odprawiamy ponad 14 mln pasażerów – szacuje Mariusz Szpikowski, naczelny dyrektor Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” zarządzającego Lotniskiem Chopina.
Za wzrosty odpowiadają: LOT, który w ubiegłym roku miał 6,8 mln pasażerów, o 1 mln więcej niż w 2015 r., Rynair i WizzAir.
Dynamika przewozów krajowych w polskich portach lotniczych wyniosła 15 proc., znacznie powyżej europejskiej średniej.
Aktualna prognoza Urzędu Lotnictwa Cywilnego przewiduje, że rynek w 2030 r. będzie blisko dwukrotnie większy niż obecnie.
- Jednak już teraz widzimy, że ruch lotniczy rośnie szybciej niż oczekiwano. Największe nasycenie ruchu występuje w głównych lotniskach Polski centralnej, co w przyszłości może spowodować problemy z przepustowością. Tego trendu nie wykazują lotniska regionalne obsługujące poniżej 1 mln pasażerów, gdzie w niektórych przypadkach mogą wystąpić problemy z uzyskaniem rentowności – mówi Piotr Samson. [MAG]