Polskie mity o mądrym oszczędzaniu

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 03-02-2010, 06:50

Lokata i nieruchomości — to ulubiona forma inwestowania Polaków. Uważamy je za najbardziej zyskowne. Grubo się mylimy. Przed instytucjami finansowymi wiele pracy, bo wyniki badań pokazują, że z wiedzą o inwestowaniu u nas krucho.

Co ty, k…, wiesz o inwestowaniu — zapytałby Bogusław Linda patrząc na wyniki badań dotyczących inwestowania zrealizowane przez Grupę IQS na zlecenie "Pulsu Biznesu". Większość pytanych (59 proc.) jako najbardziej zyskowną inwestycję w minionym roku wskazała nieruchomości. Tymczasem dane pokazują, że nieruchomości staniały. Co ciekawe, najsłabiej zorientowani są młodzi (15- -24 lat) — 73 proc. z nich jest przekonanych o zyskach z nieruchomości w 2009 r.

Na drugim miejscu znalazło się złoto (36 proc.), a tuż za nim lokata bankowa (34 proc.). Socjologowie tłumaczą wybór kryzysem.

— Polacy czuli się bezpiecznie z inwestowaniem w coś, co ma fizyczną i namacalną wartość, jak grunty czy nieruchomości, lub jest gwarantowane przez skarb państwa. Banki cieszą się dużym zaufaniem, a na dodatek prześcigały się wysokością oprocentowania lokat. Można uznać, że Polacy zachowali się racjonalnie, choć jest to też przejaw konserwatyzmu — mówi prof. Janusz Czapiński z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na najlepszych lokatach można było zarobić 9-10 proc. Złoto przyniosło 24,5 proc. zysku. Niby dużo, ale znów można było wybrać lepiej — cena srebra wzrosła o 47 proc., a miedzi o ponad 140 proc.

Zapatrzeni w bezpieczne inwestycje Polacy nie dostrzegli sporych zysków, które w 2009 r. przyniosły akcje i fundusze inwestycyjne. Można było na nich zarobić nawet ponad 100 proc. Tymczasem za najbardziej zyskowne uznało je jedynie 22 i 25 proc. pytanych.

— Media tak nagłaśniały kryzys, że trzeba było być totalnie oderwanym od wiadomości, by zdecydować się na agresywne inwestowanie — przypomina prof. Janusz Czapiński.

Potwierdzają to twarde dane — w całym 2009 r. do funduszy inwestycyjnych klienci wpłacili jedynie 2,5 mld zł.

Więcej w środowym Pulsie Biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane