Polskie też może znaczyć dobre

Marta Biernacka
24-02-2004, 00:00

Dziś rusza kampania reklamowa „Kupując polskie produkty dajesz pracę”. Ma ona obudzić w konsumentach patriotyczne uczucia.

Data akcesji zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią zakaz organizowania przez kraje członkowskie UE kampanii promujących produkty wyłącznie jednego kraju.

Patriotyczna konsumpcja

— Kilkadziesiąt dni, jakie pozostały do integracji, są ostatnim momentem na uświadomienie polskim konsumentom, że krajowy produkt nie jest gorszy od importowanego, a nabywanie towarów z metką made in Poland wspiera rodzimą produkcję. Taka idea przyświeca kampanii społecznej „Kupując polskie produkty dajesz pracę” — mówi Jacek Sadowski, dyrektor agencji Demo Effective Launching, inicjatora kampanii.

Kampania ma być prowadzona na billboardach, w prasie, telewizji. Finansuje ją Demo Effective Launching.

Mieszkańcy innych państw UE dawno już zrozumieli, że kupowanie produktów z krajową metką wspiera krajowy rynek pracy.

— 74 proc. członków irlandzkiej klasy wyższej i średniej deklaruje, że kupuje produkty irlandzkie. W niemieckich firmach lata się Lufthansą, jeździ niemieckim samochodem i zakłada konto w krajowym banku — stwierdza Jacek Sadowski.

Tymczasem w Polsce pokutuje stereotyp rodzimego produktu jako bubla rodem z epoki socjalizmu. Według badań OBOP z lipca 2000 roku 26 proc. Polaków zadeklarowało, że kupując produkty codziennego użytku zwraca uwagę na to, czy pochodzą z Polski.

Co Polakom w duszy gra

Jakie są kryteria wyboru polskich konsumentów? Według Joanny Rachockiej, krajowe produkty wybierają przede wszystkim ludzie starsi, którzy czują się zagrożeni sytuacją ekonomiczną w kraju oraz osoby o niskich dochodach.

— Młodzi konsumenci, szczególnie dobrze zarabiający, w swoich wyborach kierują się znaną marką, która kojarzy im się z wysoką jakością. Do tych grup społecznych powinny być kierowane kampanie promujące krajowe wyroby — mówi Joanna Rachocka z Katedry Ekonomiki Konsumpcji na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.

— Dobrym przykładem skuteczności tej metody jest średnio 30- -40-proc. wzrost sprzedaży produktów oznakowanych godłem Teraz Polska — argumentuje Adam Figiel, autor książki „Etnocentryzm konsumencki — produkty krajowe i zagraniczne”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Biernacka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polskie też może znaczyć dobre