Polskie wydanie letniej hossy

Dariusz Karolak
opublikowano: 2002-08-26 00:00

Od czasu gdy pisałem ostatni komentarz bardzo wiele na rynku się zmieniło. Notowania wielu spółek z WIG 20 znajdują się na zdecydowanie wyższym poziomie, w szczególności banków i TP SA. Z perspektywy czasu wyraźnie widać, że nie opłacały się emocjonalne reakcje na straty Pekao SA, BRE i TP SA. Krajowe instytucje finansowe zadziałały jak bufor, który zaabsorbował zagraniczną podaż, by pociągnąć indeksy do góry, gdy zaczną wracać inwestorzy zagraniczni i sprzedawać to, czego tak bezmyślnie i tanio niedawno się pozbywały. Że zaczną wracać, nie mam żadnych wątpliwości. Za dużo jest do zarobienia na grze pod wejście Polski do UE. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie kiedy.

Wracając do indeksów, WIG 20 wykonał minimalny zasięg korekty i osiągnął dno z 14 XII'01, 1146 pkt. Ponieważ naruszone zostały tygodniowe średnia VAMA10, 1111 pkt na WIG 20 i 13058 pkt na WIG, wydaje się, że rynek będzie w stanie dotrzeć do średnich ważonych z 20 tygodni, odpowiednio 1188 i 13933 pkt. Ciekawe, że główny wygrany minionego tygodnia, WIG-banki, nawet nie dotarł ani do tygodniowej VAMA10 ani do połowy wstęgi tygodniowej i ma do nich 4-proc. zapas. Z jednej strony oznacza to, że korekta wielkiej bankowej hossy z przełomu 2001/2002 mogła się jeszcze nie skończyć, z drugiej, że będą potrzebni nowi liderzy, którzy od banków przejmą pałeczkę i brakujący zasięg głównych indeksów dorobią. Brakującym ogniwem wydaje się właśnie Orlen. Informatyka jest słaba, bo nad Prokomem wisi podaż prawie darmowych akcji pracowniczych, a kondycja Softbanku jaka jest każdy widzi. Sam Computerland branży nie pociągnie. KGHM inwestorzy boją się ostrzej zagrać, bo wisi nad nim wysokie zadłużenie, a zarząd ciągle zwodzi i nie przedstawia pomysłów, jak z nim zamierza sobie poradzić. Może Orbis? Przy okazji, rynek już chyba dojrzał do tego, żeby wprowadzić regulacje likwidujące dowolność przy ustanawianiu dyskonta do ceny rynkowej emisji uprzywilejowanych akcji. Proponuję maksymalnie 50-proc. dyskonto do średniej ceny za definiowany okres.

Czy letnia hossa już się skończyła? Tak w USA jak i u nas trochę za szybko odtrąbiono jej koniec. Wydaje mi się, że raczej rynki w USA po uporaniu się z korektą będą rosnąć dalej. Nie pasuje ani czas , ani doniesienia o przepływie kapitału z funduszy obligacyjnych do akcyjnych w USA. Znamienna dla wczesnych faz fal wzrostowych wydaje się niewiara w możliwość kontynuacji zwyżek i lekceważenie poprawiających się wyników spółek. Nam też jakiś spadek się należy na najbardziej zarobionych pozycjach, ale wiele ciężkich spółek swoich korekt jeszcze nie zaczęło, że o małych nie wspomnę. W ostatniej kategorii zdecydowanie największy ruch zaczął się na Mostostalach. Przypuszczalnie one przykują uwagę inwestorów na pierwszych sesjach tygodnia. Proponuję również uważnie obserwować Elektrim, Netię, Szeptela i Optimusa.