Pomógł Buffett i Chicago PMI

MD
opublikowano: 2011-02-28 22:45

Ostatnia sesja lutego zakończyła się 0,8 proc. wzrostem średniej Dow Jones i 0,6 proc. zwyżką S&P500. Nasdaq zyskał mniej niż 0,1 proc. 

Luty był trzecim z rzędu wzrostowym miesiącem na amerykańskich rynkach akcji. S&P500 zyskał w tym czasie 3,2 proc., Nasdaq 3,0 proc., a Dow Jones 3,4 proc. Po dwóch miesiącach roku Dow Jones rośnie o 5,6 proc., S&P500 o 5,5 proc., a Nasdaq o 4,9 proc.

Ostatnia sesja miesiąca zakończyła się wzrostami głównych indeksów. Poprawa nastrojów to zasługa dobrych danych, przede wszystkim zaskakująco dużego wzrostu lutowego indeksu Chicago PMI. Oczekiwano jego spadku, tymczasem osiągnął on największą wartość od lipca 1988 roku! Pomógł także Warren Buffett. W corocznym liście do akcjonariuszy swojej flagowej spółki napisał, że w sprawie przejęć „świerzbią go palce na spuście”. Potwierdziło to oczekiwania wielu inwestorów liczących na nadejście fali fuzji i przejęć w związku z dużymi zasobami gotówki nagromadzonymi przez spółki. Są już pierwsze sygnały. Wartość ogłoszonych do tej pory w USA przejęć sięgnęła łącznie prawie 162 mld USD. To kwota aż o 66 proc. wyższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Wzrosły indeksy wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej spółek świadczących usługi telekomunikacyjne (1,5 proc.), materiałowych i użyteczności publicznej (po 1,0 proc.) oraz ochrony zdrowia (0,9 proc.). Wyraźnie gorzej niż rynek wypadł segment IT (0,1 proc.). Na zamknięciu drożało 330 spółek wchodzących w skład S&P500. Z 30 blue chipów tworzących średnią Dow Jones drożały akcje 25. Najmocniej koncernu Johnson & Johnson (3 proc.) oraz telekomu Verizon (2,6 proc.). Wśród taniejących blue chipów najmocniej spadały kursy Intela (-1,8 proc.), Coca-coli (-0,6 proc.) i Cisco Systems (-0,4 proc.).