Pomorze testuje granty dla firm

opublikowano: 08-03-2021, 20:00

Dotacje po 800 tys. zł dla MŚP i platforma rekrutacyjna spowodowały, że Invest in Pomerania nie widzi spowolnienia w inwestycjach.

Pomorska agencja samorządowa, odpowiedzialna za ściąganie inwestycji, ma twarde dane, z których wynika, że mimo pandemii małe i średnie firmy chcą inwestować.

— W październiku 2019 r. uruchomiliśmy program grantów dla małych i średnich firm produkcyjnych i logistycznych, które chcą się rozwijać. Przeznaczyliśmy 10,4 mln zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach RPO województwa pomorskiego. Program został skrojony na 13 firm inwestujących co najmniej 1,6 mln zł na działce o powierzchni co najmniej 1,25 ha, które miały otrzymać do 800 tys. zł. Gdy wybuchła pandemia, obawialiśmy się, że nie będzie zainteresowania. Zgłosiło się jednak około 60 firm, które chcą uzbroić 35 ha terenów i zainwestować ponad 62 mln zł. Granty dostanie pierwszych 13, które spełnią wymogi. Do tej pory podpisaliśmy sześć umów, przygotowujemy się do podpisania czterech, a trzy wnioski czekają na rozpatrzenie — mówi Wojciech Tyborowski, dyrektor Invest in Pomerania.

Pięć razy więcej chętnych:
Pięć razy więcej chętnych:
Po granty inwestycyjne do Invest in Pomerania, której dyrektorem jest Wojciech Tyborowski, zgłosiło się ponad 60 firm. Pieniędzy starczy dla 13.

Sześć firm, które dostaną granty, zainwestuje prawie 36 mln zł. PAR Bakuła, producent upominków i gadżetów dla branży reklamowej, wyda 4,7 mln zł w rozbudowę zakładu. Pozostali beneficjenci to SisCom działająca w branży e-commerce (12,7 mln zł nakładów), Kuszner Cargo Port z branży transportowej (2,5 mln zł), Pezal, który importuje i eksportuje dla branż energetycznej, budowlanej, logistycznej, magazynowej, motoryzacyjnej i morskiej (4,1 mln zł), Atlas Poland zajmujący się sprzedażą, wynajmem i serwisowaniem maszyn (9,1 mln zł) i Cargo Lift specjalizujący się w przeładunkach towarów nienormatywnych transportu morskiego (2,3 mln zł).

Do konkursu minigrantów zgłosiły się i polskie, i zagraniczne firmy, ale szczęśliwa 13 obejmie najpewniej tylko krajowe.

— Program się sprawdził i chcemy przygotować analogiczny w przyszłej perspektywie finansowej. Liczymy, że może być kilkakrotnie większy — mówi Wojciech Tyborowski.

Negocjacje dotyczące perspektywy finansowej na lata 2021-27 powinny zakończyć się w tym roku, co oznacza, że konkursy mogą wystartować najwcześniej pod koniec 2022 r.

Invest in Pomerania rozwija też rozpoczęty rok temu projekt platformy rekrutacyjnej.

— To część kampanii Live more. Pomerania, w ramach której pokazujemy region jako dobre miejsce do życia i robienia kariery. Do bazy jest obecnie podpiętych ponad 60 przedsiębiorców, głównie duże międzynarodowe koncerny, którzy mają dostęp do 2,5 tys. kandydatów. Spośród CV z branży IT jedna trzecia kandydatów ma ponad pięć lat doświadczenia w programowaniu, jedna trzecia 3-5 lat, a pozostali to junior deweloperzy. W ostatnich kampaniach 40 proc. naboru stanowili imigranci, a zależy nam na tym, bo realizujemy też program Come2Pomerania skierowany głównie do Ukraińców i Białorusinów, który uzupełnia ogólnopolskie działanie Poland. Business Harbour — mówi dyrektor Invest in Pomerania.

Pomorska agencja ściągnęła pierwszy białoruski start-up: Digiteum, a w ramach Poland. Business Harbour do Polski już przeniosło się 12 białoruskich firm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane