Pomyłka czy skok na kasę?

Katarzyna Kozińska, MK
opublikowano: 2004-09-21 00:00

Zamawiający: określiliśmy, na co nas stać, a oferty to próba skoku na kasę. Oferenci: nikt nas nie uprzedził, że ma być za półdarmo.

PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) powtórzą przetarg na modernizację urządzeń sygnalizacji poznańskiego węzła kolejowego. Chętni byli, oferty wpłynęły, jednak minister infrastruktury nie zatwierdził wyniku pierwszego przetargu.

Punkt widzenia

Oferty złożyły dwie firmy: Alcatel i Siemens. Oficjalnie sami przyznają, że powtórka przetargu to rzecz w interesach normalna. Jednak nieoficjalnie — zgrzytają zębami. Zwłaszcza Alcatel, który wystawił niższą cenę i liczył, że przetarg wygra.

Jednak komisja przetargowa uznała, że niższa wcale nie znaczy niska, lecz wyraźnie zawyżona. Oferenci przekonują, że trudno uznać, ile to jest dużo, a ile mało, bo zamawiający nie określił ile jest w stanie zapłacić, a teraz stroi fochy. PKP PLK przedstawiają to inaczej.

— Koszt modernizacji sygnalizacji konsultant wycenił na 12,4 mln EUR, co zostało zaznaczone w przetargu. 69,9 mln EUR miał kosztować cały projekt modernizacji węzła. Na tyle rząd podpisał memorandum z Komisją Europejską. Oferty opiewały zaś na 33,6 mln EUR oraz 55,1 mln EUR — mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK.

Niedopowiedzenie

Janusz Bieliński z Siemensa zapewnia, że przygotowując ofertę znał tylko łączną wartość projektu.

— Nie wiedzieliśmy, że mamy się zmieścić w 12,4 mln EUR, co zresztą było niemożliwe, biorąc pod uwagę, że część rozwiązań wymaga przygotowania specjalnie na potrzeby PLK. Dziś być może wartość oferty uległaby zmianie, bo część prac moglibyśmy powierzyć firmom krajowym. Kilka miesięcy temu było to jeszcze niemożliwe. Na pewno wystartujemy w tym przetargu ponownie — mówi Janusz Bieliński.

Alcatel też przekonuje, że nie było mowy o 12,4 mln EUR.

— Firma składa zamówienie, okazuje się, że nie ma pieniędzy na jego realizację, więc liczy, że dostanie coś półdarmo? — narzeka przedstawiciel oferenta.

— Każdy zapytany ekspert uznał, że obie oferty były zbyt wysokie. Nawet przy uwzględnieniu upływu czasu od pierwszej wyceny do 2004 r. ceny tych urządzeń wzrosły najwyżej o 9 proc. — odpowiada Krzysztof Łańcucki.

Za pieniądze UE PLK od kilku lat modernizują sieć kolejową. Jeździć ma się bezpieczniej i szybciej. Priorytetem są trasy, które, przez Polskę, łączą Wschód z Zachodem oraz północną i południową Europę.