Pomysły OncoArendi kupione

Marcel Zatoński
28-03-2018, 22:00

Biotechnologiczna spółka zakończyła budowę księgi popytu. Inwestorzy mają kupić nowe akcje za 58 mln zł.

Nie brakuje chętnych do inwestycji w eksperymentalne leki. W tym roku w kolejnej ofercie publicznej prawie 140 mln zł zebrała Selvita, a ostatnio finansowanie w wysokości ponad 170 mln zł pozyskał Mabion. Teraz sporym popytem cieszyły się akcje OncoArendi Therapeutics, szykującego się do debiutu na GPW. Spółka podała w środę, że zakończyła budowanie księgi popytu wśród inwestorów indywidualnych i ustaliła cenę emisyjną na 29 zł. To mniej, niż wynosiła cena maksymalna (ustalono ją na 33 zł), ale spółka nie narzeka. Do nowych inwestorów trafią 2 mln akcji, stanowiące 14,6 proc. podwyższonego kapitału. Spółka zbierze 58 mln zł brutto, podczas gdy maksymalne wpływy z oferty szacowała na 66 mln zł. — Zakończyliśmy z sukcesem bardzo intensywny road show z inwestorami instytucjonalnymi. Bardzo nas cieszy ogromne zainteresowanie spółką, w tym ze strony dużych OFE i TFI. Na podstawie złożonych deklaracji objęcia akcji przez inwestorów finansowych oraz indywidualnych wiemy, że popyt znacząco przekroczył podaż.

Na skutek dużego popytu inwestorów instytucjonalnych przesunęliśmy część akcji do tej transzy i jednocześnie spodziewamy się istotnej redukcji dla inwestorów indywidualnych — mówi Marcin Szumowski, prezes OncoArendi Therapeutics. Do inwestorów indywidualnych ma trafić 140 tys. z 2 mln nowych akcji. Po ofercie największym akcjonariuszem pozostanie Michał Sołowow, który będzie miał nieco powyżej 30 proc. akcji. Wartość jego pakietu według wyceny w ofercie sięga 120 mln zł. To około 10 razy więcej, niż miliarder zainwestował w spółkę trzy lata temu. OncoArendi pracuje nad nowymi lekami w kilku dziedzinach. Najbardziej zaawansowany obecnie projekt dotyczy potencjalnego nowego leku na astmę. Spółka pracuje też nad cząsteczkami, które mają pomóc w terapii nowotworów. Większość wpływów z oferty pójdzie na finansowanie wkładów własnych w prowadzonych już projektach badawczo- -rozwojowych, na które pozyskano unijne i krajowe dotacje. Reszta ma iść na nowe przedsięwzięcia. Spółka zamierza zarabiać na umowach partneringowych z dużymi firmami farmaceutycznymi oraz na sprzedaży licencji na opracowane leki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pomysły OncoArendi kupione