Popularny anglosaski wynalazek

Piotr Tamowicz
11-06-2003, 00:00

Podobnie jak wiele finansowych wynalazków, venture capital narodził się w USA.

Stało się tak dzięki aktywności laboratoriów pracujących na potrzeby armii w czasie II wojny światowej. Wraz z jej zakończeniem i pojawieniem się możliwości cywilnego wykorzystania rozwiązań technologicznych zaczęły powstawać instytucje finansowe, które zamiast tradycyjnego kredytu czy pożyczki oferowały kapitał na zasadzie współwłasności przedsięwzięcia.

Korzystny wpływ venture capital na proces tworzenia się nowych przedsiębiorstw (tzw. start up) skłonił rząd amerykański do uruchomienia w roku 1958 programu finansowego (Small Business Investment Companies — SBIC) mającego wesprzeć kapitałowo powstawanie nowych funduszy. Szczególnie intensywny rozwój rynku venture capital w USA nastąpił w latach 80., gdy administracja zdecydowała się na posunięcia liberalizujące gospodarkę.

Dość szybko śladem Amerykanów poszli Brytyjczycy. Pierwsze instytucje oferujące venture capital powstały w Anglii przed wojną, ale były słabe kapitałowo. Za prekursora uważa się jednak utworzony w 1945 r. przez banki komercyjne za namową rządu fundusz Industrial and Commercial Finance Corporation (ICFC), który po licznych zmianach działa do dziś pod nazwą 3i, będąc chlubą brytyjskiego rynku.

W innych krajach europejskich venture capital rozwinął się znacznie później. W Niemczech pierwsze instytucje oferujące kapitał udziałowy zaczęły powstawać w latach 60.

Szczególne zalety venture capital w rozwijaniu przedsiębiorczości dostrzegła Rada Europy, obradująca w 1997 r. w Luksemburgu nad problemami zatrudnienia. Rada zaleciła zdiagnozowanie barier rozwoju i sformułowanie polityki służącej budowie paneuropejskiego rynku venture capital. W czerwcu 1998 r. powstał Risk Capital Action Plan (RCAP), określający harmonogram zmian regulacyjnych, prawnych, podatkowych i organizacyjnych. 2003 jest ostatnim rokiem realizacji RCAP. Jak wskazują badania Komisji Europejskiej rynek venture capital znacznie wzrósł, ale dystans do Amerykanów jest jeszcze spory.

Autor tekstu, pracuje w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Tamowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Popularny anglosaski wynalazek