Popyt motywuje deweloperów

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 16-10-2012, 00:00

Biura: W 2012 r. w stolicy ma powstać 280 tys. mkw. biur. 160 tys. mkw. już oddano do użytku

Warszawa znajduje się w czołówce miast europejskich, w których odnotowywana jest największa podaż powierzchni biurowych. Wyprzedzają ją jedynie Moskwa, Paryż i Wiedeń. Skąd takie ożywienie deweloperów? Niższe czynsze niż w innych stolicach państw Europy zachęcają inwestorów do przenoszenia swoich siedzib do Polski.

— Polska skutecznie broni się przed spowolnieniem, które obserwujemy na wielu rynkach światowych. Jednocześnie jednak działa ono na naszą korzyść. Wiele firm stara się ograniczać koszty i przenosi swoją działalność do Polski lub rozszerza ją u nas. Szybko rośnie liczba najemców z branży nowoczesnych usług biznesowych (BPO), a także z sektora badań i rozwoju (R&D). Chętnie lokują się oni w dużych polskich miastach, gdzie koszty są niższe i łatwo o wykwalifikowanych pracowników — mówi Daniel Bienias, dyrektor działu powierzchni biurowych w CBRE.

W 2011 r. w dziewięciu największych miastach Polski wynajęto 895 tys. mkw. biur. W pierwszej połowie tego roku najemców znalazło już blisko 490 tys. mkw., z czego około 300 tys. w Warszawie. Wynik na koniec roku może być rekordowy od czasu rozpoczęcia kryzysu. Według raportu Jones Lang LaSalle „Polska — europejskim liderem rynku nowoczesnych usług dla biznesu” do końca 2012 r. firmy z kapitałem zagranicznym w największych miastach Polski będą zajmować 1 mln mkw. biur.

Najlepsze dzielnice

Taka perspektywa motywuje deweloperów do budowy nowych biurowców, szczególnie w Warszawie. Jak podaje agencja Knight Frank, w połowie 2012 r., w stolicy budowano około 570 tys. mkw., z czego większość w Centralnym Obszarze Biznesu (CBO), obejmującym ścisłe centrum miasta i najbliższą okolicę. Tu także stawki są najwyższe.

Podczas gdy średni miesięczny czynsz w Warszawie utrzymuje się na poziomie 17 EUR za mkw., w CBO za mkw. trzeba już zapłacić od 23 do 28 EUR miesięcznie. Jak mówi Andrzej Brochocki, wspólnik zarządzający w kancelarii Brochocki, w centrum największym powodzeniem cieszą się biura o niewielkiej powierzchni (do 3 tys. mkw.). Wynajmują je głównie firmy z sektora usług niematerialnych: fundusze inwestycyjne, firmy doradcze, kancelarie prawne, firmy ubezpieczeniowe. Z kolei duże firmy przemysłowe raczej unikają okolic centrum. Powodem są wysokie koszty.

— Wynajem w centrum jest dużo droższy niż w innych dzielnicach Warszawy lub na jej obrzeżach. Ponadto im dalej od centrum, tym łatwiej o duże powierzchnie. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia komunikacji, która w centrum jest znacznie utrudniona, zwłaszcza w godzinach szczytu. Dlatego też najemcy coraz częściej poszukują nie tylko tradycyjnych biurowców, ale także parków biznesowych, takich jak Poleczki Business Park, które zapewniają jednocześnie powierzchnie biurowe, zaplecze serwisowo-magazynowe, sale konferencyjne, restauracje, punkty usługowe, a nawet pocztę — zaznacza Andrzej Brochocki.

Poza centrum Warszawy największy popyt najemców odnotowuje się na Służewcu Przemysłowym i w okolicach Alej Jerozolimskich. Coraz bardziej zyskuje na znaczeniu także Wola, gdzie biurowce rosną jak grzyby po deszczu. Czynnikiem napędzającym inwestycje jest powstająca druga linia metra. Rozwój infrastruktury może zadecydować również o wzroście zainteresowania Pragą Północ.

— Niskie czynsze i rozwijająca się infrastruktura tej dzielnicy powodują, że wielu najemców chce przenieść tu swoje biura ze Śródmieścia lub Mokotowa. Taki sam standard biurowca mogą otrzymać przy miesięcznej stawce 56 zł za mkw. — mówi Andrzej Ołdakowski, prezes PBM Południe Development, właściciel niedawno oddanego do użytku biurowca Inwestycja Kijowska.

Warto negocjować

Eksperci z firmy Sevills przewidują, że stawki czynszów za najlepsze powierzchnie w centralnych obszarach biznesu w Europie do końca roku wzrosną średnio o 1,4 proc. Jednak podwyżka raczej ominie Warszawę. Dlaczego? Buduje się zbyt wiele biurowców. Według Knight Frank, zachowanie absorpcji na takim poziomie, na którym jest obecnie (150 tys. mkw. kwartalnie), w drugiej połowie 2012 i w 2013 r. zahamuje wzrost wskaźnika pustostanów. Wówczas czynsze pozostaną stabilne. Jeśli natomiast popyt spadnie, jest szansa, że deweloperzy bardziej przychylnie będą podchodzić do żądań najemców. Zdaniem Andrzeja Brochockiego już teraz warto podejmować próby negocjacji.

— Na większe ustępstwa mogą liczyć duże spółki, jednak i małe przedsiębiorstwa mogą uzyskać korzystne warunki — twierdzi Andrzej Brochocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Popyt motywuje deweloperów