Popyt ożywi się w przyszłym roku

Anna Bełcik
16-08-2011, 00:00

Duże firmy zarabiają dzięki eksportowi okien i drzwi. Małym przetrwać pozwalają remonty i termomodernizacja.

Wytwórcy stolarki budowlanej już zanotowali niewielki wzrost sprzedaży

Duże firmy zarabiają dzięki eksportowi okien i drzwi. Małym przetrwać pozwalają remonty i termomodernizacja.

Centrum Analiz Branżowych szacuje, że w pierwszym półroczu 2011 produkcja stolarki budowlanej wzrosła o 3 proc. Znacznie przyczynił się do tego eksport. Z wyliczeń GUS wynika, że w pierwszym kwartale 2011 r. jego łączna wartość tylko do krajów Unii Europejskiej wyniosła 190,1 mln zł.

— Od momentu akcesji Polski do UE wielkość eksportu stolarki budowlanej wzrosła trzykrotnie. W rekordowym roku 2010 liczba sprzedanych okien, drzwi i okuć wyniosła 3,7 mln. Największy, bo aż siedmiokrotny wzrost odnotowali w tym czasie producenci okien z PCV. W tym segmencie jesteśmy dziś liderem w Europie — przypomina Janusz Komurkiewicz, prezes Związku Polskie Okna i Drzwi, związany również z firmą Fakro, produkującą okna dachowe.

W latach 2004-10 łączna wartość eksportu stolarki otworowej wyniosła 865 mln EUR. Sprzedawaliśmy głównie do Niemiec, Danii, Wielkiej Brytanii, Czech, na Słowację i do Francji.

— Zaznaczyć trzeba jednak, że eksport jest motorem rozwoju tylko dla największych firm z branży. Z wahaniami rynkowymi borykać muszą się małe i średnie przedsiębiorstwa, a tych w kraju jest najwięcej — podkreśla Robert Klos z Centrum Analiz Branżowych.

Rynek do remontu

W ostatnich latach największy wpływ na sprzedaż stolarki budowlanej mieli nabywcy indywidualni.

— Wysokiej sprzedaży sprzyjała wymiana starych okien na nowe, energooszczędne. Kryzys gospodarczy wyraźnie dał się natomiast odczuć w segmencie dużych inwestycji realizowanych przez deweloperów, gdzie odnotowano spadek sprzedaży — mówi Janusz Komurkiewicz.

Ratunkiem — również w najbliższym czasie — mogą okazać się remonty. Wyliczenia ASM — Centrum Badań i Analiz Rynku wskazują, że w latach 2011-12 okna zostaną wymienione w 680 tys. polskich mieszkań. Średnio na każde z nich przypadnie 4,4 nowego okna. Natomiast nowe drzwi zamierza w tym czasie zamontować 738 tys. domostw (średnio 1 drzwi zewnętrzne i 3 wewnętrzne).

— W porównaniu z wcześniejszymi latami, na rynku wymiany widać jednak osłabienie popytu. Wpływają na to uwarunkowania ekonomiczne i gospodarcze, które pogarszają nastroje konsumenckie — wyjaśnia Paweł Łuszcz, project manager z ASM.

Jego zdaniem, podobnie jest w przypadku nowego budownictwa mieszkaniowego. W pierwszej połowie 2011 r. oddano do użytku 55,4 tys. mieszkań, czyli o 13,1 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. ASM zakłada, że do końca 2011 r. zostanie oddanych około 126 tys. nowych lokali, czyli o 6,6 proc. mniej niż przed rokiem.

— Lepiej ma być już w przyszłym roku — prognozuje Paweł Łuszcz.

Ocieplanie sektora

Analitycy są spokojni o przyszłość firm, które produkują głównie na eksport. Niepokoi ich jednak los małych przedsiębiorstw.

— Rynek stolarki budowlanej charakteryzuje duże nasycenie. Robimy dobre okna i z powodzeniem sprzedajemy je za granicę. Ale żeby wygrać w kraju trzeba już postawić na coś więcej. Poprawy wymaga obsługa klienta i montaż, zwłaszcza w przypadku wyrobów energooszczędnych, które bez właściwego osadzenia w ścianach nie spełniają swoich funkcji — mówi Robert Klos.

Zdaniem eksperta to właśnie termomodernizacja budynków jest właściwym kierunkiem i szansą dla rozwoju rynku stolarki budowlanej w Polsce, w szczególności wyspecjalizowanych w tym małych i średnich firm.

Okiem praktyka

Rynek jest bardzo rozdrobniony

Leszek Gierszewski, prezes spółki Drutex

W Polsce działa około 3 tys. producentów stolarki budowlanej — kilkadziesiąt dużych oraz kilkaset średniej wielkości firm. Reszta to mikroprzedsiębiorstwa. Wciąż niewiele z nich może pochwalić się rozpoznawalną marką.

Tak duża liczba rynkowych graczy podsyca rywalizację, ale pozytywnie wpływa na jakość produktów, firmy są bowiem zobligowane do inwestowania w innowacyjność. Trzeba jednak zaznaczyć, że ta ścieżka jest otwarta wyłącznie dla firm posiadających środki na kolejne inwestycje i dostosowywanie się do zmian rynkowych.

Rynek okien i drzwi, podobnie jak inne branże, jest uzależniony również od ogólnej koniunktury w budownictwie, warunków prawno-podatkowych i sytuacji gospodarczej w kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Popyt ożywi się w przyszłym roku