Pora zacząć liczyć straty po BRE· BHW

Paweł Zielewski
opublikowano: 2000-04-18 00:00

Pora zacząć liczyć straty po BRE i BHW

TO KONIEC: Cezary Stypułkowski i Wojciech Kostrzewa nie mają już powodów do śmiechu. Plan łączenia banków upadł, teraz obaj prezesi znów stanęli po dwóch stronach barykady. fot. Borys Skrzyński

Stało się, co się miało stać. Akcjonariusze Banku Handlowego ostatecznie przekreślili plan połączenia BHW z BRE Bankiem. Niby nic nadzwyczajnego, wszystko zgodnie z przewidywaniami.

A JEDNAK został pewien niesmak. I — większa niż kiedykolwiek — niepewność, jak potoczą się losy obu instytucji Triumfuje MSP, triumfuje PZU. Ich protest przeciwko fuzji w końcu przybrał wymierne efekty. Jednocześnie jednak równie wymiernym efektem jest — skrywany — paraliż decyzyjny w Handlowym. To, że bank, patrząc z boku, stoi na razie w miejscu zapadnięty w dziwnym letargu i w oczekiwaniu — jest „zasługą” oponentów.

OSTATNIE nadzwyczajne walne akcjonariuszy BHW nie sprowokowało rynku do żywszej reakcji — tak jakby obserwatorów nie obchodziło, co się wokół banków dzieje. Nikt już nie wspomina o straconej szansie zbudowania największego banku korporacyjnego w tej części Europy. Nikt nie wypomina, dlaczego tak się stało. Niewielu stać też na zmuszenie się do wyobrażenia sobie kształtu tak Handlowego, jak i BRE Banku.

TERAZ wszystko jest możliwe. Zwłaszcza że przejmowanie BHW przez Citibank niebezpiecznie się przedłuża. O tyle niebezpiecznie, że — na razie nieśmiało — pomału pojawiają się spekulacje na temat odstąpienia Amerykanów od Handlowego, wejściu Citi w BRE w zamian za oddanie Commerzbankowi BHW. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale półtora roku temu też nikt nie chciał wierzyć, gdy sugerowaliśmy pewne zwycięstwo Deutsche Banku w walce o BIG Bank Gdański. Za financial-fiction większość obserwatorów uznała możliwość przejęcia przez Niemców innego polskiego banku (teraz wiadomo, że chodziło o BWR). Między innymi z tego powodu nie powinno się niczego przesądzać.

FAKTEM jest, że nie powiodło się doprowadzenie do szczęśliwego finału najważniejszego wydarzenia w polskiej gospodarce 1999 roku. Faktem jest, że oba banki wyszły z zamieszania mocno osłabione, że ich reputacja została nadszarpnięta, a część inwestorów przestała wierzyć w skuteczność zarządów. Co prawda — BRE Bank robi wspaniałe interesy (patrz: Optimus), ale Wojciech Kostrzewa, prezes instytucji, będzie musiał jeszcze popracować nad odbudowaniem wizerunku najbardziej skutecznego bankowca w Polsce.

CZAS na podsumowanie strat po nieudanej fuzji jeszcze nadejdzie. Prawdopodobnie nigdy nikt nikogo nie rozliczy z rzeczywistych motywów oporu wobec łączenia banków. Jeśli nawet — trudno uwierzyć, że uzyska prawdziwą odpowiedź.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót