Decyzja słynnego producenta aut sportowych wynika ze skandalu z 2015 roku po ujawnieniu, że Volkswagen, właściciel Porsche, manipulował przy pomiarze emisji spalin w swoich autach z silnikami diesla, aby spełniały normy. Jednym ze skutków skandalu jest niechęć do silników diesla. Władze niektórych miast uznały je za wyjątkowo szkodliwe dla środowiska i ograniczyły możliwości poruszania się aut z takim napędem.

Prezes Porsche Oliver Blume podkreślił, że spółka „nie demonizuje diesla”.
- To wciąż pozostanie ważna technologia napędu – powiedział. – Jednak my, jako producent aut sportowych, w przypadku którego diesel zawsze odgrywał drugorzędną rolę, doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy aby nasza przyszłość była wolna od diesla. Silniki benzynowe lepiej pasują do sportowej jazdy – dodał.
Blume zapewnił, że obecni klienci Porsche, posiadające auta z silnikami diesla, mogą nadal liczyć na ich serwisowanie.
Porsche nie miało własnych silników diesla, ale stosowało produkowane przez Audi, inną spółkę z grupy Volkswagena.